Nowy regulamin dostarczania wody do mieszkańców Gminy

Po zapoznaniu się z treścią nowego regulaminu można sformułować kilka istotnych wniosków.

Przede wszystkim rodzi się uzasadnione wrażenie, że radni nie analizują dokumentów, nad którymi głosują. Mechanizm podejmowania decyzji pozostaje niezmienny w porównaniu do okresu poprzedniego wójta: ustalenia zapadają pomiędzy przewodniczącą rady a wójtem, natomiast pozostali radni ograniczają się do formalnego poparcia przedstawionych propozycji.

Trudno bowiem zrozumieć, w jaki sposób możliwe jest przyjęcie uchwały, która pięciokrotnie ogranicza minimalną ilość wody dostarczanej mieszkańcom, bez zadania jakichkolwiek oficjalnych pytań czy podjęcia merytorycznej dyskusji. Równie niezrozumiałe jest dwukrotne obniżenie dopuszczalnego ciśnienia wody bez wyjaśnienia skutków takiej decyzji dla odbiorców.

Na marginesie należy również wskazać na rażące błędy redakcyjne w samym regulaminie — po paragrafie 9 ponownie pojawia się paragraf 7, po czym numeracja przechodzi do paragrafu 10. Tego rodzaju nieprawidłowości świadczą o braku elementarnej staranności w przygotowaniu aktu prawa miejscowego, ale również, iż żaden radny nie przeczytał projektu przed zagłosowaniem „ZA”

W tej sytuacji trudno już oczekiwać należytego szacunku wobec mieszkańców, mandatu radnego czy standardów pracy organu stanowiącego. Nie jest to wyłącznie kwestia niechlujstwa legislacyjnego — wystarczyłaby minimalna kontrola treści, aby zauważyć tego rodzaju błędy. Postawa radnych prowadzi do wniosku, że albo zostali oni pozbawieni realnego wpływu na podejmowane decyzje i pełnią jedynie funkcję „maszynki do głosowania”, albo od dłuższego czasu nie wykonują swoich obowiązków w sposób rzetelny.

Przechodząc do zagadnień technicznych, należy zwrócić uwagę na istotne zmiany wprowadzone w nowym regulaminie. Poprzednio obowiązujące przepisy gwarantowały dostarczenie do każdej nieruchomości minimalnej ilości wody na poziomie 0,5 m³ na dobę. Obecnie wartość ta została obniżona do 0,1 m³. Taka ilość nie pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych, takich jak korzystanie z prysznica, przygotowanie posiłków czy zapewnienie podstawowych standardów sanitarnych. O wannie zapomnijcie.

Co więcej, w dalszej części regulaminu wprowadzono kolejne, niekorzystne dla mieszkańców zapisy. W przypadku planowanych prac na sieci wodociągowej skutkujących przerwą w dostawie wody, organ wykonawczy zobowiązany jest do poinformowania odbiorców zaledwie 48 godzin przed planowanym wyłączeniem. Dotychczas termin ten wynosił 7 dni. Należy podkreślić, że mówimy tu o przerwach planowanych — często przygotowywanych z wielomiesięcznym wyprzedzeniem — a nie o sytuacjach awaryjnych.

Dodatkowo w regulaminie zapisano, że w przypadku przerwy w dostawie wody trwającej do 12 godzin gmina nie ma obowiązku zapewnienia alternatywnego źródła wody, np. poprzez beczkowóz. Oznacza to, że mieszkańcy mogą pozostać bez dostępu do wody przez pół doby, bez jakiejkolwiek formy zabezpieczenia podstawowych potrzeb.

Odnosząc się do kwestii ciśnienia wody, wskazana w regulaminie wartość 0,05 MPa mieści się co prawda w minimalnych granicach dopuszczonych przez obowiązujące prawo, ale jest najniższą możliwą wartością. Jednak sam fakt, że za obecnej kadencji wprowadzono możliwość stosowania najniższego dopuszczalnego poziomu, obniżając dotychczasowe standardy dwukrotnie, może budzić uzasadnione obawy co do stanu infrastruktury oraz kierunku polityki wodociągowej gminy.

Na szczególną uwagę zasługuje również zapis dotyczący minimalnej ilości odbieranych ścieków, określonej na poziomie 0,3 m³ z nieruchomości. W kontekście faktu, że jedyna kanalizacja spławna na terenie gminy powstała na obszarze Wysokiego Brzegu, przy wsparciu finansowym w wysokości 1,5 mln zł, zapis ten prowadzi do istotnych nierówności w traktowaniu właścicieli nieruchomości.

Skoro regulamin w paragraf 9 ust 3 jednocześnie stanowi, że ilość odprowadzanych ścieków ustalana jest na podstawie ilości dostarczonej wody, łatwo zauważyć, że dla większości mieszkańców minimalna ilość wody wynosząca 0,1 m³ (100 litrów) dziennie nie pozwala na normalne funkcjonowanie. Tym samym nowy regulamin obniża dotychczasowy standard z 500 litrów do 100 litrów na dobę.

Jednocześnie właściciele nieruchomości zlokalizowanych na terenie Wysokiego Brzegu, objęci systemem kanalizacji, faktycznie otrzymują możliwość zużycia co najmniej 0,3 m³ (300 litrów) wody dziennie. Prowadzi to do sytuacji, w której mieszkańcy tej samej gminy są traktowani w sposób nierówny, w zależności od lokalizacji nieruchomości. ONI DOSTANĄ 3 RAZY WIĘCEJ WODY OD NAS MIESZKAŃCÓW.

Tak skonstruowane zapisy regulaminu rodzą poważne wątpliwości co do ich sprawiedliwości, zasadności oraz zgodności z ideą równego traktowania mieszkańców gminy.

Zapytanie do Gminy liczy łącznie 12 punktów. Opisane powyżej niosą najwyższy kaliber niepokoju i obaw.

Wójt vs Dyrektor GOK

Czy ktoś z was wie coś więcej? Słyszałem, że był spór sądowy o zwolnienie i właśnie się zakończył. Na razie niesprawdzone, ale podobno Wójt przegrał.

Proszę dajcie znać czy to prawda. Udostępnię informacje wszystkim.

Ciekawa sprawa, bo elaborat Wójta na FB był taki długi o tym, żeby nie słuchać dyrektora, który nie ma racji i tylko Wójtowa prawda jest najprawdziwsza 😉

A swoja drogą przeczytałem jeszcze raz tę epopeję i nie wiem czy śmiać się czy płakać. Jest napisane „… największym moim błędem jest zatwierdzenie konkursu” to chyba literówka bo obydwaj wiemy, że powinno być „ustawienie konkursu” co chyba sobie wytłumaczyliśmy ponad wszelką wątpliwość.

Droga do Rudawki

W ostatnim czasie zwróciłem uwagę na szereg działań podejmowanych przez Wójta, które w mojej ocenie są trudne do jednoznacznego uzasadnienia oraz mogą być niekorzystne dla Gminy i jej mieszkańców. Po ujawnieniu okoliczności związanych z inwestycją na Wysokim Brzegu zakładałem, że podobne decyzje nie będą już podejmowane, jednak obecna sytuacja skłania mnie do ponownej analizy działań organów gminy.

Dysponując wolnym czasem, przeanalizowałem uchwały Rady Gminy z ostatnich miesięcy. Szczególną uwagę zwróciła moja uwagę uchwała dotycząca pozbawienia drogi prowadzącej do Rudawki statusu drogi gminnej, która – jak wynika z jej treści – stanowi pierwszy etap procedury przekazania tej drogi na rzecz Województwa.

W związku z powyższym, w dniu jutrzejszym zamierzam skierować do Urzędu Gminy następujące pytania:

  1. Nowa nawierzchnia drogi została wykonana przy wykorzystaniu kredytu, który – według mojej wiedzy – nadal jest spłacany. Koszt inwestycji mógł przekroczyć milion złotych. Czy w przypadku przekazania drogi zobowiązania finansowe związane z tą inwestycją również zostaną przejęte przez Województwo, czy też Gmina zachowa obowiązek dalszej spłaty kredytu przez kolejne lata, nie posiadając już drogi?
  2. Czy w sprawie przekazania drogi zostały przeprowadzone konsultacje społeczne z mieszkańcami miejscowości Rudawka? Nie natrafiłem na informacje o spotkaniach lub ogłoszeniach w tej sprawie, a decyzja ta dotyczy również majątku finansowanego ze środków publicznych, w tym z podatków mieszkańców. Nie czuje się komfortowo, że nikt nie rozpoczął dyskusji o takim pomyśle, przed jego realizacją.
  3. Podczas jednej z sesji Rady Gminy pojawiły się informacje o poniesionych nakładach inwestycyjnych w pasie drogowym tej drogi. Jeżeli takie inwestycje miały miejsce, czy Urząd Gminy Płaska przeanalizował konsekwencje ich ewentualnego pozostawienia, w tym konieczność ponoszenia corocznych opłat na rzecz Województwa za zajęcie pasa drogowego, bądź rezygnację z tych inwestycji?
  4. Czy w pasie drogowym znajdują się elementy infrastruktury technicznej, takie jak sieć wodociągowa, przyłącza energetyczne, światłowodowe lub inne instalacje i budowle gminne bądź prywatne? Jeżeli tak, czy uwzględniono fakt, że po przekazaniu drogi będą naliczone opłaty za zajęcie pasa drogowego – zarówno wobec Gminy, jak i właścicieli prywatnych?
  5. Czy dokonano rzetelnej analizy dokumentacji geodezyjnej oraz stanu prawnego i faktycznego nieruchomości prywatnych zlokalizowanych wzdłuż przekazywanej drogi? Mając na uwadze znane problemy z podziałami geodezyjnymi na terenie Gminy, istnieje ryzyko, że w toku weryfikacji przez administrację wojewódzką mogą zostać ujawnione niezgodności pomiędzy stanem prawnym a faktycznym, skutkujące koniecznością ingerencji w ogrodzenia lub zabudowę. Może to skutkować rozbiórkami, a więc tragediami ludzkimi. Czy mieszkańcy Rudawki zostali o takich ryzykach poinformowani i czy udzielono im wyczerpujących wyjaśnień?
  6. Jakie były faktyczne koszty utrzymania tej drogi, które uzasadniałyby decyzję o jej przekazaniu? Z perspektywy finansów Gminy, gospodarowania majątkiem komunalnym oraz zasad racjonalności ekonomicznej decyzja ta wydaje się co najmniej wątpliwa.
  7. Kto był inicjatorem tej koncepcji oraz jakie przesłanki merytoryczne legły u podstaw podjęcia takiej decyzji?

Jeżeli moje wątpliwości okażą się uzasadnione, sytuacja ta będzie wymagała szczegółowej analizy oraz szerszej debaty publicznej.

Dyrektor GOK odpisał. Proszę jednak, żebyście zwracali uwagę na to co on pisze na swoim FB. Nie odrzucajcie tego a priori. Nawet przedstawiając się w lepszym świetle opisuje patologie w gminie

Otrzymałem wiadomość od dyrektora GOK, odpowiadam pogrubionym tekstem:

Witam! Jak zaczęliśmy tą dyskusję na forum to wypadało by ją zakończyć lub nie. Dobrze ze wyłuszczył Pan to w punktach to postaram się na każdy odpowiedzieć. A o czy Pan i czytelnicy (pogratulować muszę bo jest ich dużo tylko że bardziej obserwatorzy niż komentatorzy) uwierzą to naprawdę mnie nie obchodzi bo nie zamierzam nikogo przekonywać do moich słów.

Cieszę się, że Pan ma większe zasięgi. Ten sznyt, ten glamour 🙂 . Przeczytałem Pana historyczne posty, w których wszystko było idealne, a jednak teraz niby nie jest idealne. To kiedy Pan kłamał? Wtedy czy teraz ?

Nie chcę polemizować więcej. Życzę powodzenia w dalszej działalności, już poza strukturami gminnymi.

1. Kłótnia w rodzinie ??? Jeśli ma Pan na myśli dzisiejszą władzę gminną jako rodzinę to należy mnie uznać za wyrodnego pasierba tej rodziny. A kim są Skubisy?? Bogowie , nadludzie, władcy ognia ??? Zwykła rodzina urzędników państwowych teraz bardzo wpływowa w naszej gminie i troche wyzej.

W większości się zgadzam. Tym wyrodnym pasierbem to Pan został dosyć późno 😉 . Bardziej mówiłem o rodzinie w przenośni czyli o grupie ludzi czerpiących korzyści. Skubisy na nie nadludzie. Oni po prostu ustawili wszystko tak, że ludzie tracący pracę boją się protestować, bo większość w Gminie pracuje u ojca lub syna.

2. Kto zaorał GOK a teraz zaora go jeszcze bardziej to jak widzę dobrze Pan wie. Jeśli ma Pan szukać materiału wystarczy mnie zapytać. Cieszy mnie niezmiernie ze Pan jako jeden z nielicznych poznał się na tej osobie. Ja też ale za póżno.

Nie wiem. Może późno, ale to Pan wiedział wszystko przez ponad rok czasu i siedział cicho. Ja wiem tylko to co przekażą mi ludzie. Słyszałem wiele, ale bez wiedzy wewnątrz i potwierdzenia nic nie mogę udowodnić. Proszę spojrzeć z innej strony. Mieszkańcy chcą wiedzieć, czemu realizował Pan ten plan przez 13 miesięcy. Zwalniał Pan ludzi, niszczył działający biznes. Nic Pan wówczas nie mówił, nie protestował. Wszystko było idealne. A teraz nagle słyszymy więcej i jakby pełniej. Z miłą chęcią się spotkam.

3. Nie piszę że wójt na początku chciał źle. Może się maskował??Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać że zmiana jego postępowania zaczęła się później pod wpływem wiadomo kogo. Problemy GOK zaczęły się dużo wcześniej a teraz zaczną się jeszcze bardziej. Na temat mego powołanie to proszę do komisji konkursowej to zgłosić , gdyż nie powołałem się sam. Wybielać się nie muszę  bo do niczego nie jest mi to potrzebne a już naprawdę nie zależy mi co akurat Pan o mnie myśli.

Nie będę pisał juz rzeczy, które napisałem. Wójt powiedział mi wyraźnie 23.11.2024 jak jest. Jednak z opowieści wiem, że to Pan od początku chciał razem z nimi załatwić garkuchnię i wszystkich wywalić. Dopiero później zaczeli mówić, że zakochał się Pan w kuchni. To nie moje słowa, a osoby z Pana kręgu, której Pan teraz nie lubi. Może to był Pana przebłysk, że nie da się od razu odciąć jednego z źródeł przychodu, bo budżet się nie zepnie. Przyzna to chyba Pan, że dopiero w trakcie zmienił Pan zdanie.

4. Tu muszę przyznać Panu rację. Choć kiedyś tej  osobie z rodziny włączy się instynkt samozachowawczy przed naszą wspólną byłą koleżanką ale obawiam się że będzie już za późno.

Pełna zgoda

5. Co bym nie wymyślił to i tak gdzieś to było. Po co wymyślać jakiś nowy niesprawdzony program kiedy w sieci są tysiące. Wystarczy wybrać interesujące i pasujące. Chyba logiczne?

Niby tak, ale jak się kopiuje całe rozdziały i to zbitki słowne, które są bardzo wyjątkowe, to nie jest to program autorski. Dla mnie to plagiat.

Co do garkuchni. Już przy konkursie była mowa że GOK nie powinien prowadzić garkuchni a skupić się na pracy w dziedzinie kultury. GOK nie powinien odbierać chleba mieszkańcom bo to oni powinni prowadzić tego typu obiekty. Tak na marginesie to biznes w Płaskiej się rozwija- Okuń zamknął bar, Wilczek zamknął sklep. Ciekawe gdzie w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym będzie można zjeść obiad?? Może na stołowce szkolnej wykupić? Ale do rzeczy. Obejmując stanowisko dyr. GOK do garkuchni nastawiony byłem sceptycznie i miałem w planach jej likwidację. Ale powoli najpierw zacząłem liczyć  i wyszło mi ze przy pewnych zmianach  wychodziła by na zero w stosunku rocznym przy dotychczasowej działalnośći. Szczególnie że panie z kuchni gotowały zajebiście. Wpadnie Pan do Sirvisa może wone miejsce się znajdzie? Przedstawiłem Radzie plan naprawczy i danie mi szansy do końca września 2025. Niestety nie było zadnego głosu za i na sesji szybko zmieniono statut znosząc działalność gastronomiczną  z GOK.

Do tego miejsca się zgadzam co do treści. Jednak się Pan trochę wybiela. Szedł Pan ramię w ramię w tej rzezi garkuchni. Rozsądek przyszedł później

I po ptokach panie ładny.  …..stwierdzenie, że zakochał się w części kuchennej od osoby od której Pan pisał…..?? Trzeźwy Pan to pisał??

To nie moje słowa. To był cytat z Pana ulubienicy.

6. Jak zamknięto mi działalność gastronomiczną a świetlice przeszły pod gminę to kogo miałem zwolnić?? Sprzątaczkę, pracownika administracyjnego i konserwatora??? W swojej firmie kogo by Pan zwolnił?? Nie interesuje mnie co i skąd Pan wie ,w tej sprawie bo ja wiem swoje.

Tutaj się nie wypowiadam bo nie wiem. Jeżeli zostaje Pan dyrektorem to powinien Pan bronić potrzebnych pracowników. Ja nie wiem kto kogo zwalniał i kiedy. Dopiero takie kłótnie z Wójtem powodują, ze te Wasze utarczki wychodzą na jaw.

7. Powiem krótko. Jak to w Polsce -zwycięska koalicja obsadza kogo chce i gdzie chce. Coś tu Pana dziwi??? A po drugie to nie latałem po wsi krzycząc że wygrałem ale owszem rozmawiałem z niektórymi osobami na ten temat (że startuje w konkursie).

Obsadzają stołki, tak. Ale nie udaje się, że robi się konkursy. I proszę nie ściemniać. Wyraźnie Pan mówił ludziom że został Pan wybrany. Czy to nie jest buta? Czy to nie jest pokaz gdzie ma Pan członków Naszej wspólnoty Gminnej. I faktycznie po 1-2 tygodniach komisja Pana wybrała. Co myślę o tej komisji to ja wiem.

8. Znajdzie mi Pan i pokaże choć jedną fakturę że GOK przelał na jakiś projekt na konto SWL choć jedna złotówkę. Tu uważaj Pan bo grunt jest śliski i żebyś nie musiał Pan jak w szlacheckiej Polsce spod stołu tego odszczekiwać. Jednak nie wszystkie info na Pan sprawdzone.

Przytoczyłem rozmowę z Wójtem z 23 listopada 2024. Powiedziałem wyraźnie, że nie wyobrażam sobie realizacji Pana programu w którym pisze Pan o ścisłej współpracy z Stowarzyszeniem. Obiecał, ze porozmawia z Panem, aby na czas pełnienie funkcji dyrektora GOK zrezygnuje Pan z władz Stowarzyszenia. Jeżeli chociaż jedna złotówka została wydana na wsparcie, reklamę czy jakkolwiek na nazwać imprez Stowarzyszenia to będzie to wg mnie przestępstwo. Może mnie Pan pozwać. nawet czekam, bo wówczas będę wiedział jak było. I nie muszą to być faktury bezpośrednio na Stowarzyszenie. Mogą być na imprezę, którą normalnie finansowałoby tylko Stowarzyszenie, a nikt inny by nawet o tym nie pomyślał.

9. A dlaczego Pan uważa że restrukturyzacja GOK się nie powiodła?? Zatrudnienie obniżono o 35 % , budżet o 50% . Trochę róznych imprez było. Jeśli Pan nic nie zauważył to szkoda. Z wójtem wszedłem w układ ?? A z kim miałem wejść. I co takiego próbuję pokazać. Miałem i tak po roku opisać jak minął ten mój rok pracy na stanowisku dyr. GOK. Moje założenia finansowe z uwagi na podwyżki gdyby były spełnione od razu według wyliczeń księgowej nie sprawiały by problemu.   Niech Pan nie mówi że Gmina kredyt na GOK zaciągneła bo o tym nie słyszałem. Co za dziady , biorą na nasze konto a nam nie dają. Czyli według Pana kazdy kto zostanie zatrudniony jest częścią układu??  Twarzą opozycji nie mam zamiaru tu zostawać może czuć się Pan niezagrożony.

Lubię cwaniaków, którzy próbują odkręcać kota ogonem. Nie ze mną te numery Bruner jakby powiedział Hans Kloss. GOK wg Pana autorskiego programu miał się zamykać finansowo i co? Co Pan naobiecywał? I co wyszło? Ile set tysięcy trzeba było dorzucić. Ile razy ? A kredyt jest wzięty na właśnie takie niezamykające się instytucje, które przychodzą i wyciągają rękę. Nie zauważyłem nic czym można by się było pochwalić. Zwolnił Pan część osób potrzebnych. O ile zmniejszono budżet ??? Pokażę Panu zakłamanie:

  • żeby mówić o zmniejszeniu kosztów, trzeba również powiedzieć o zmniejszeniu dochodów
  • koszty Pan zmniejszył, bo zlikwidował Pan garkuchnie. Odeszły koszty osobowe, zakupu materiałów, ale odeszły też zyski
  • powie Pan o ile obniżył Pan koszty, ale nie uwzględniając pozycji kosztowych które kiedyś generowały zyski. Mówiąc obrazowo. Kupowałem drewno z lasu za 200 zł. Ciąłem je piłą co kosztowało 100 zł i sprzedawałem za 400 zł. Oznaczało to, że zarabiałem 100 zł. A teraz przedstawię to na poziomie dyrektora GOK. Miałem już dość i skończyłem z pracą. Nie musiałem już kupować drewna i ciąć piła, czyli obniżyłem koszty o 100%. Ale to chyba trochę zakłamane 🙂 ? bo zyski też znikły.

Nigdy nie był Pan opozycją. Był Pan konformistą, któremu zależało na kasie i dogadał się z władzą.

10. ….Jazda po pijaku, chyba nie pierwszy raz….. Pewno że nie pierwszy . Nigdy nie wsiadam za kierownicę jak nie mam minimum 0,5 promila we krwi. A tu niestety nie miałem i widzę mnóstwo zasmuconych twarzy że nie załapałem się na przestępstwo  ( jak pewna inna osoba). Pewno że nie powód do dumy a szczególnie w Polsce, bo w większej cześci Europy żaden policjant nawet by uwagi na to nie zwrócił.

Przypominam, że w Polsce jest 0,2, a nie 0,5 promila. To jest sytuacja, gdy złapali. A ile razy nie złapali, bo u nas nie ma Policji?

11. W tym punkcie obraża Pan wszystkich pracujacych ludzi w tej gminie stwierdzeniem że pracują w Gminie  czy Nadleśnictwie. Nie wiem co Pan robi, gdzie płaci podatki, itp.. bo mnie to nie interesuje. A chcesz Pan robić porządki w gminie to rób  i na koniec odpi….dol się Pan ode mnie.

Wiem, że czytanie z zrozumieniem jest trudną sprawą. Nie wszystko jest tak proste jak dogadanie w zaciszach gabinetów stołka dyrektora. 

Tam jest napisane jak wół, że ja piszę bo nie jestem zależny od sitwy. A od ilu osób słyszałem, że boją się walczyć o swoje bo ktoś z rodziny pracuje u ojca lub syna. Zresztą Pan chyba napisał coś podobnego o dwóch pracownikach GOK, których Pan zwolnił.

A porządki ciężko jest robić, gdy się razem umawiacie po kątach i ustalacie kierunki. Można walczyć, gdy się pożrecie o kasę lub władzą. i prawda wychodzi na wierzch.

Podsumowując, nie będę ukrywał, że Pana nie lubię. Jest Pan konformistą, człowiekiem wyrachowanym, który chciał osiągnąć sukces za wszelką cenę. Jednak jeżeli doprowadzi Pan sprawę do końca i wyjaśni ludziom co było i jakie były naciski, to na pewno gdzieś poczuję do Pana szacunek. Bo zawsze twierdzę, że jesteśmy tylko ułomnymi ludźmi, a prawdziwego faceta poznaje się po tym jak kończy. Naprawdę życzę wszystkiego dobrego.

Ad vocem emaila dyrektora GOK

Otrzymałem wiadomość o treści:

Przeczytałem pański post. Mimo że uważam pana za wioskowego pieniacza , który trochę manipuluje faktami muszę przyznać Panu rację w wielu sprawach. Tylko obwinia Pan wójta a dobrze Pan wie kto nim kieruje. Ale o tej osobie Pan złego słowa nie napisze bo to pańska koleżanka. To co Pan napisał powyżej na temat mojej to w większości bzdury totalne a stwierdzenie….Zadałem pytanie jak to jest, że dyrektor GOK jest jednocześnie w władzach prywatnego stowarzyszenia i oficjalnie pisze w swojej propozycji jako dyrektura GOK na przyszłość, że będzie z tym towarzystwem współdziałał. Czytaj, sam sobie będzie przelewał pieniądze w ilościach jakie uzna za słuszne……to już oczernianie. Proszę mi udowodnić przelanie choć jednej złotówki na konto stowarzyszenia. Nie zajmuję się działalnością pana Wójta tylko piszę o problemach instytucji którą jeszcze kieruję. W przeciwieństwie do Pana starałem się coś zrobić dla tej gminy . A Pan co ??? Tylko siedzi i pisze rzeczy ,które nie zawsze są zgodne z prawdą.

Moja odpowiedź. W punktach żeby było łatwiej:

  1. Nie znam przyczyny kłótni w rodzinie, ale muszę przyznać, że ma Pan „jaja” żeby zadrzeć z Skubisami. I tutaj zyskał Pan mój szacunek. Chyba, ze walczy Pan o życie i kasę.
  2. Ja wiem, kto najbardziej przyczynił się do sytuacji GOK, ale zbieram materiał, aby popełnić o tym kolejny materiał. Jest jedna osoba, która zafiksowała się na wyłączeniu garkuchni. Bez okresu przejściowego, bez policzenia kosztów. To nie koleżanka, już nie po tym co robi. Ale mamy na myśli tę samą osobę.
  3. Nie piszesz o problemach GOK. Piszesz, żeby pokazać, że Ty chciałeś dobrze, a Wójt źle. Chłopie Twoje powołanie było niezgodne z prawem. Siedziałeś cicho dopóki się nie pokłóciłeś z Wójtem. Teraz możesz być pozytywnym przykładem, ale gdy przestaniesz się wybielać, jak to wszystko robiłeś dobrze. Bo to nieprawda.
  4. Wójtem nie steruje ta osoba. Ona tylko stara się we wszystko wtrącić swoje 3 grosze i robi to bo stołek nie wymusza odpowiedzialności. Nikt nie zmieni tej osoby, gdyż jest oczytana i za dużo wie. Bardziej bym stawiał na osobę z rodziny, o której pracownicy mówią, że się szarogęsi. Wójt jest jak dziecko we mgle, to co mu powiedzą, to zrobi
  5. Pan też się przyczynił do sytuacji. Kto wymyślił swój program. Przecież ja jestem w stanie podać strony internetowe z których było to ściągnięte. Mówię o tym, ze na początku grał Pan z nimi w jedną „dudkę” i dopiero gdzieś po pół roku zaczął Pan głośniej mówić o garkuchni, że jednak nie jest najgorsza i potrzebna. Usłyszałem nawet stwierdzenie, że zakochał się w części kuchennej od osoby od której Pan pisał. A moje zdanie jest takie: część kuchenna mogłaby finansować działalność gospodarczą, jeżeli zachować odpowiedni balans.
  6. Czemu udaje Pan dziewicę orleańską? Przecież zwolnienia konkretnych osób były elementem dealu z wójtem. Czy myśli Pan, że o tym nie wiem ?
  7. To nie ja postępowałem jak dzieciak i nie latałem po wsi opowiadając po wsi, na tydzień przed wyborem, że komisja Pana wybrała :-). Ja bym chciał taką kulę szklaną :-). Zresztą Wójt to potwierdził, że byliście dogadani przed pseudo konkursem. Gdyby nie to, to w życiu bym nie wiedział o tej umowie.
  8. Jeżeli chodzi o Stowarzyszenie, to powtórzę jeszcze raz. Pan jako dyrektor GOK podejmuje decyzję o przekazaniu pieniędzy na określony projekt organizowany przez Stowarzyszenie. Czyli bez owijania w bawełnę, pieniądze publiczne są przekazywane prywatnej organizacji i Pan decyduje ile daje i czy wykonali swoje zadanie. Pan to ocenia będąc jednocześnie w władzach Stowarzyszenia. Jeżeli jest to wg Pana uczciwe, to właśnie widzimy teraz w Gminie, to co się dzieje w KPO i słynne jachty oraz sauny.
  9. Mówi Pan, ze starał się coś zrobić dla Gminy. Przepraszam, ale co? To Pan wszedł w układ z Wójtem od początku dla stanowiska i kasy. To dla Pana obniżono wymagania wykształcenia i językowe. Teraz, gdy się pokłóciliście, wreszcie próbuje Pan coś pokazać. Ale co tak naprawdę Pan zrobił. Restrukturyzacja GOK się nie powiodła. Pana założenia finansowe wymagają tylko ciągłego dokładania pieniędzy i zaciągania kredytu przez Gminę. Nastawił się Pan na patriotyzm historyczny. Ma Pan rację, należy pokazywać chwałę z historii, podkreślać bohaterów, ale nie możemy w tym utknąć, bo świat nam ucieknie. GOK ma pomagać młodzieży, żeby się rozwijała i miała szansę w stosunku do dzieci w okolicznych Gminach. Sama martyrologia pogrzebie tę gminę. Podsumowując dopóki bezpiecznie brał Pan kasę, to siedział Pan cichutko. Teraz jak się pokłóciliście to próbuje Pan udawać outsidera. Powiedz chłopie co spie..yłeś i wtedy udawaj, ze nie byłeś częścią układu.
  10. I na koniec. Jazda po pijaku, chyba nie pierwszy raz, to nie jest powód do dumy. Tam mogło iść dziecko.
  11. I na koniec. Ja nie muszę wyciągać kasy z Gminy. Zarabiam niezależnie i nie jestem od nikogo zależny jak Pan. Mnie interesuje tylko porządek w Gminie. Jestem jedną z ostatnich osób, które są niezależne od Nadleśnictwa i Gminy. Rodzice nauczyli mnie, żeby bronić prawdy i najsłabszych. Mnie stać na płacenie wyższych kosztów życia w Gminie, ale jest coraz więcej osób, które cierpią. I to w ich imieniu walczę. A tak swoją drogą, to żeby odwołać WG to Pan nawet palca nie przyłożył.

Podsumowując, jeżeli chce się wybielić, to najpierw piszemy że było źle, a potem co chcę. Inaczej to tylko spór buldogów pod powierzchnią o kasę.

I na koniec pomogę każdemu, kto będzie chciał zlikwidować aktualny układ między Wójtem, a Radą Gminy.

II wpis Pana Antoniego na FB

Przeczytajcie, bo warto. Trochę wybielania się, że wypił po pracy. Zgadza się mógł i nikomu nic do tego, ale wsiadanie do auta, to już jest poza krytyką. Tutaj nie ma usprawiedliwienia

Przeczytacie, gdyż odkryjecie jeszcze więcej smaczków spod kołderki Naszej Gminy.

Cieszę się tylko, że wreszcie widać, że także wewnątrz tego układu ludzie wiedzą, że mamy do czynienia z patologią. Że wójt to taki wyrób marketingowy, który został wystawiony przez ojca o dużych ambicjach, a tak naprawdę nie nadaje się do swojej funkcji. Przypominam sobie post jaki popełniłem, gdy dowiedziałem się o jego wystawieniu na kandydata. Pokazałem go między innym aktualnej przewodniczącej rady. Nie opublikowałem, gdyż cel był jeden, odsunąć WG. Życie pokazało po półtora roku, że wszystko się sprawdziło.

A co do określenia dziecinnej polemiki Wójta, to Panie Antoni – touche. Pełne trafienie w punkt. Faceta poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. I to właśnie odróżnia mężczyzn od chłopców w krótkich spodenkach z grabkami w piaskownicy.

Teraz czekam, kto zacznie pękać pierwszy: szeregowi radni czy przewodnicząca? Kto pierwszy zauważy, że honor, uczciwość i dobre imię są ważniejsze niż profity.

Tak wygląda herb WSPÓLNEJ SPRAWY wg Wójta, który go zaproponował – jeżeli dobrze pamiętam. Faktycznie tak wyglądała Gmina w kwietniu ubiegłego roku.

A tak wygląda Gmina po półtora roku rządów Wójta:

Mafijne porachunki ;-), czyli płaszczański kogel-mogel

Czytajcie wpisy Pana Antoniego, bo on dobrze wie co Wójt robił. Gdy kłótnia w rodzinie, to czasami można się kilku rzeczy dowiedzieć. Jak wszyscy wiecie, jestem od początku negatywnie nastawiony do dyrektora GOK. Jednak pomijając fakt, że trochę się wybiela, to na mój stan wiedzy, w zasadzie pisze prawdę, a Wójt pisze kacapoły tylko po to, aby nie stracić już resztek zapatrzonych w niego radnych.

Mieszkańcy już się nie nabiorą.

Przeczytałem przed chwilą post Wójta o jego największym błędzie, czyli zatrudnieniu dyrektora GOK. Nie wiem czy śmiać się przy płakać. Dla mnie to zwykłe tłumaczenie dziecka, które zostało przyłapane na kłamstwie. Teraz próbuje się ratować przeinaczając fakty, ale internet nie zapomina. Jakiego zatwierdzenia konkursu? Przecież to Ty Wójcie przerobiłeś lub kazałeś przerobić wymagania, aby jedna osoba mogła wygrać. I sam mi się do tego przyznałeś w prywatnej rozmowie, dodając, że to należy do Twoich kompetencji, żeby rozszerzyć krąg startujących :-).

  1. Już w sierpniu ubiegłego roku zadałem pytanie dlaczego Pan Wójt przerobił standardowe papiery konkursowe w kilku miejscach, aby konkretna osoba mogła startować w konkursie.
  2. Zadałem pytanie jak to jest że wybrany dyrektor nie ma kwalifikacji, a jednak go powołał
  3. Zadałem pytanie, czy jest prawdą, iż powołanie wynikało z pewnej ugody dwóch rodzin, aby zakończyć pewną ciągnąca się od wielu lat zaszłość
  4. Zadałem pytanie jak to jest, że dyrektor GOK jest jednocześnie w władzach prywatnego stowarzyszenia i oficjalnie pisze w swojej propozycji jako dyrektura GOK na przyszłość, że będzie z tym towarzystwem współdziałał. Czytaj, sam sobie będzie przelewał pieniądze w ilościach jakie uzna za słuszne. Swoją drogą Wójt powiedział, że sprawdzi. I co? Nic nie zrobił, bo taki był układ.
  5. Zadałem pytanie, czy sprawdził czy dyrektor w momencie, gdy Wójt z nim podpisywał umowę, nie podlegał ściganiu z kodeksu karnego za pewne przestępstwo
  6. Zadałem pytanie czy poświęcił chociaż 2 minuty, aby sprawdzić program, który miał być autorski a był kompilacją materiałów z kilku stron jakie wskazałem

Spotkałem się z Wójtem 23 listopada ubiegłego roku. Podsumowaniem rozmowy było jego stwierdzenie, że może sobie dobierać kogo chce i nikogo nie musi pytać. Odpowiedziałem, że zgadzam się, ale wtedy on sam za to odpowiada i nie musi nas mieszkańców oszukiwać, że są u nas jakieś konkursy.

TO NIE BYŁ KONKURS. Wójt wyraźnie powiedział mi, że konkurs jako taki był tylko w tym celu, żeby posłuchać co powiedzą inne osoby, ale on chciał jednej konkretnej osoby. Tutaj nie było mowy czy ktoś się nadaje czy nie. Przecież wszyscy znający koszty GOK wiedzieli, że to nie ma prawa się dobrze skończyć z zaproponowanym nierealnym budżetem. A gdzie komisja finansów? Jakie pytania zadali?. To drużyna Wiesława bis.

Wójt nawet nie zapytał się dyrektora o co chodzi z dodatkową kasą? On sam namawiał, żeby ją dać. To co, jak namawiał radnych to nie wiedział do czego namawia? To teraz na każdej sesji Rady jak cos mówi to wie o czym mówi, czy nie wie ? A swoją drogą pytanie do radnych. Kto z was zadał pytanie ? Siedzicie łapki podnosicie, ale pomyślunek gdzie ?

A co teraz widzimy? A teraz to zwykła kłótnia dwóch kolegów.

Ciekawe  kied Wójt odpowie na pytanie, które zna On, Ja, Przewodnicząca Rady Gminy i prawnik. Odpowiedzi nie znam tylko ja. Co jest z legalnością powołania dyrektora GOK i okresem kiedy jego decyzje nie miały mocy prawnej, a były wydawane?

A teraz o kamyczku do mojego ogródka. Co do wzrostu wynagrodzenia w UG. Panie Wójcie są to dane przesłane emailem z Pana Księgowości na moje zapytanie. Albo księgowość nie ogarnia albo Pan pisze różne dziwne rzeczy. Jeżeli księgowa coś pomieszała, to tam wyciągamy konsekwencje.

Pisze Pan o rekordowej ilości inwestycji, za Pana kadencji. Nie wiem co Pan oglądał, ale życie to nie dobranocka. Trzeba zmienić godzinę włączania TV.

Jaką inwestycję zrobił Pan od początku, czytaj od złożenia dokumentów do końca oprócz tych odziedziczonych? Może porozmawiamy o inwestycjach, które Pan skończył i Gmina na nich straciła – garkuchnia/straż pożarna.

Jedyna inwestycja o jakiej wiem to wodociąg i kanalizacja na Wysoki Brzeg oraz wodociąg do Suchej Rzeczki. Jakieś 3,5 mln zł. Aha, bym zapomniał, w tej kwocie jest kontrowersyjne 1,5 mln wydane na Wysoki Brzeg w Przewiezi, z których próbuję Pana rozliczyć, ale na razie jest brak uczciwej informacji zwrotnej. Jestem ciekawy jaki % z tego trafił zamiast do mieszkańców gminy Płaska do nadleśnictwa Szczebra i do pewnego wpływowego byłego nadleśniczego z tego nadleśnictwa. Jeżeli się mylę, to może wreszcie dostanę odpowiedź, która rozwieje moje wątpliwości. Chcę wiedzieć czy kredyt na te 1,5 mln który będziemy płacić chyba do 2038 roku, płacę dla rozwoju Gminy czy w imię rodzinnych układów. Bo ja w Płaskiej musiałem sam zapłacić za oczyszczalnię. Nikt mi nie dopłacił, a kanalizacji to na pewno nie zobaczę do końca życia.

A może Wójcie droga przez Płaską to sukces Wójta, a może most Suchej Rzeczce, a może docieplenie szkoły?

Na pewno pory roku oraz wschody i zachody słońca to faktycznie zasługa Wójta i tutaj zawsze będę walczył z malkontentami, którzy twierdzą inaczej 😉

Czy praca w urzędzie się poprawiła. No cóż Wójcie. Nie, nie poprawiła się. Jest gorzej niż było. Jedyne na plus to powołanie zastępcy Wójta na którego nas nie stać i nawet Wiesław się na to nie odważył. Ale nie swoją kasę zawsze łatwo się wydaje. A poza tym ładną kobietą jest.

Czemu od kwietnia nie mogę uzyskać odpowiedzi na pytanie czemu wszystkie faktury za wodę od X 2024 są wystawiane z błędami, a korekty ?

Czemu nie mogę się dowiedzieć w jaki sposób są wykonywane rozliczenia za wodę. Dostaję tłumaczenia, które udowadniam, że są sprzeczne z przesyłanymi przez Was dokumentami. Robicie kolejne tłumaczenia swoich działań, a w kolejnym kwartale robicie zupełnie inaczej, w sposób który wcześniej wskazywałem, a Wy kwestionowaliście.

Czemu dostaję od Was odpowiedzi na pytania w sprawie podatku śmieciowego, w którym wysyłacie mi jakieś dziwne i nie do końca logiczne wyjaśnienia. Gdy jednak przedstawiam prawne opinie i wyroki sądów, to nagle wszystko milknie i brak konkretów. Już nie wprowadzacie w błąd, ale też nie chcecie przyznać ile naciągnęliście mieszkańców Gminy.

Dlaczego w ubiegłym roku, a osobiste polecenie Wójta, nie wykonano obowiązkowych przeglądów budowlanych budynków i budowli. Kasę na podwyżki dla swoich Wójt znalazł, ale na ochronę zdrowia, życia mieszkańców oraz majątku gminy to już nie.

I tak mógłbym mnożyć. Wójcie to nie była największa porażka. To była jedna z dziesiątek porażek. Najbardziej jednak boli, że w Radzie jest dalej kilku akolitów, którzy zrobią wszystko co Wójt powie.

Nie wiem czy to kasa czy kochanie, ale jeśli mnie zapytać to za Wiesława była buta, ale teraz jest niekompetencja i przedszkole.

I kochana Rado. Czym się różnicie od tego co było kiedyś. Miało być lepiej, miało być uczciwie, miała byś Wspólna sprawa. A została tylko Wspólna „kasa i władza” dla której sprzedacie tę gminę.

Kilka tygodni temu, jako Radni dostaliście wszyscy 2 emaile w których przedstawiłem swoje dowody na to, że wg mnie mieszkańcy dostają błędne faktury za wodę i są oszukiwani na śmieciach. Napisałem do Was bo Gmina ma w poważaniu pytania od kwietnia. Co zrobiliście w tej sprawie ? Dostałem chociaż jedną informację, że nie mam lub mam rację ?

Żeby powiedzieć jasno. Jest kilku radnych, których szanuję. Teraz czekam na to co zrobi przewodniczący komisji rewizyjnej. To mi powie, czy jest tym samym człowiekiem jakim był za poprzedniej kadencji. Teraz może więcej. Co wybierze? Układ czy przyszłość Gminy?

I na koniec Pani Przewodnicząca Rady Gminy. Kiedyś rozmawialiśmy o tym, że w Gminie ma być lepiej. Co się stało, że poszłaś na ten chory układ rodzinny, tak mamy w Płaskiej praktycznie strukturę mafijną – dwóch największych pracodawców jest kontrolowanych przez jedną rodzinę? Pamiętasz jak przyszedłem na pierwszą sesję nowej Rady i nigdy już tego nie zrobiłem? Zobaczyłem jak nadleśnictwo było przygotowane z materiałami poglądowymi, aby przekonać Radę. Nawet nie musieli rozwinąć planszy, a Rada zgodziła się w ciemno. W tym momencie pierwszy raz zaczęliście zaciskać sznur na Gminie. A opłata adiacencka? Minęło 1,5 roku i nikt się nią nie zajął. Dlaczego? Bo Nadleśnictwo Szczebra i pewien były nadleśniczy musieli by wpłacić pieniądze do naszego budżetu. I kłamaliście ludziom na jej temat. To jest opłata, która może, ale nie musi być wyznaczona. To zależy od włodarza danej jednostki samorządowej. Daje możliwości, ale stosowana jest wtedy, gdy jest taka decyzja.

Dochody podatkowe w Gminie Płaska

Co roku Ministerstwo Finansów wyliczało wskaźnik G, który mówił o zamożności gminy. W skrócie jest to dochód podatkowy na jednego mieszkańca.

Dzięki wskaźnikowi można określić w jakim stanie jest Gmina. Czy się rozwija, czy mówiąc kolokwialnie zwija. Płaska nie jest w najgorszej sytuacji, dzięki pracy jej mieszkańców i przedsiębiorców mających tutaj swoją rezydencję podatkową. Jednak tak jak wskazywałem wcześniej, brak pomocy firmom, spowoduje odpływ dochodów. Oczywiście Wójt podjął środki zaradcze. Podniósł wynagrodzenia w 2025 roku o 730 tyś zł. To taki program Wspólna sprawa na swoim, czyli ok 100 osób zyska, a 1800 osób za to zapłaci. Dzięki temu część z nich wróci w postaci podatku dochodowego :-).

A więc jak kształtowało się nasze miejsce w rankingu:

2020 rok 716 miejsce

2021 rok 719 miejsce

2022 rok 785 miejsce (skutek pandemii i stanu wyjątkowego na granicy)

2023 rok 757 miejsce

2024 rok 767 miejsce, a co tutaj się złego zadziało, czyżby powolna ucieczka podatników?

W lipcu 2025 roku ukazał się ranking w czasopiśmie Wspólnota. Do piątku postaram się wypożyczyć od znajomych, aby zobaczyć jak wygląda stan Naszej gminy.

Swoją droga polecam nr 16 „Wspólnoty” z tego roku. Jest wywiad Burmistrza Karolczuka o Obławie.

Opłaty za wywóz śmieci w gminie Płaska na tle wszystkich gmin w Podlaskim

Wpadło mi opracowanie czasopisma JST Wspólnota w w sprawie kosztów jakie ponoszą mieszkańcy gmin w Polsce. Aby nie rozmywać opracowania przedstawię opracowanie tylko dla gmin w Naszym województwie.

Jest to opracowanie za 2023 rok. Na początku odniosę się do tego opracowania, a później omówię rok 2025.

W Podlaskim mamy 119 gmin. Jak widać pod względem opłat za śmieci (najciemniejsze) wyróżnia się kilka Gmin: Płaska, Augustów, Narewka i Szypliszki. W skrócie należymy do 3% gmin, gdzie jesteśmy najbardziej obciążani pod względem opłat w całym województwie.

Tak sobie pomyślałem, że spojrzę co w tych gminach w 2025 roku:

Narewka, Szypliszki są taniej. Zostaliśmy my z Augustowem. Jesteśmy drożsi jeżeli chodzi o wywóz odpadów segregowanych 40 zł do 39 zł w Augustowie i tańsi od Augustowa 32 zł do 34 zł, gdy na terenie posesji jest kompostownik.

Myślę, że wygrana w tym rankingu to nie jest nobilitacja. Być gminą, gdzie mieszkańcy są najbardziej dociążani za wywóz śmieci w województwie może znaczyć tylko jedno. Pozostałe 117 gmin w tym województwie nie doi tak mieszkańców.

    A dla porównania w Warszawie, za lokal w bloku płaci się 60 zł, niezależnie od ilości osób, czyli przy dwóch osobach jest taniej niż w Gminie Płaska. Jeżeli chodzi o domy jednorodzinne jest to 91 zł (dla Płaskiej przy dwóch osobach mamy 80 zł), a przy kompostowniku w Warszawie jest 82 zł, (w Płaskiej przy dwóch osobach 64 zł). O różnicach w pensjach nie będę pisał, aby nie denerwować czytelników.