„Wspólna Sprawa” za przeproszeniem „z spuszczonymi spodniami i bez bielizny”

Tak jak obiecałem – przeczytałem to, co raczył mi odpisać radny Juszkiewicz. Jeśli ktoś ma odwagę zmierzyć się z tym dziełem samodzielnie, udostępniam załączniki. Ostrzegam jednak uczciwie: robicie to na własną odpowiedzialność. Skutki uboczne mogą obejmować zawroty głowy, mdłości oraz głębokie zwątpienie w sens funkcjonowania administracji publicznej.

Materiał źródłowy sam w sobie stanowi bowiem interesujące studium urzędowej twórczości – a właściwie jej najwyższej, groteskowej formy.

Komedia absurdu w trzech aktach:

Akt I: „Może tak, może nie, raczej nie, ale zobaczymy”
Akt II: „Nie możemy, bo procedura”
Akt III: „Możemy, ale nie chcemy, bo procedura”

W pierwszej chwili pomyślałem, że mam do czynienia z jakimś poważnym deficytem myślowym – tylko nie byłem pewien, czyim. Przez moment nawet rozważałem, czy autor nie przypisuje go mnie i próbuje sprzedać mi treści, które nie wytrzymają konfrontacji z logiką na poziomie kota domowego.

Nie ukrywam – zrobiło mi się niedobrze. Trzeba mieć naprawdę szczególny talent, żeby napisać coś tak ewidentnie oderwanego od rzeczywistości, a jednocześnie liczyć, że zostanie to przyjęte jako poważna odpowiedź. Całość sprawia wrażenie desperackiej próby podtrzymania narracji wokół naszego lokalnego, delikatnie mówiąc, niefortunnego wyboru na stanowisko Wójta.

Wieczorem przedstawię konkretnie i punkt po punkcie, czego Pan Przewodniczący „nie zauważył” – krótko, rzeczowo i bez zbędnej gimnastyki słownej. Myślę, że nawet jemu uda się zrozumieć. Bardziej interesuje mnie, żeby wszyscy zobaczyli co w tej Gminie się „odwala”. Na razie jednak nie chcę mieszać tematów, więc przejdźmy do sedna.

Poniżej znajduje się pismo Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej – Pana Marka Juszkiewicza. Dokument datowany na 26 stycznia, doręczony 4 marca – co samo w sobie jest już ciekawym przykładem elastycznego podejścia do czasu.

Nie będę go na tym etapie komentował – bo trudno komentować coś, co samo w sobie jest komentarzem do stanu rzeczy, a może bardziej stanu umysłu. Powiedzmy tylko, że mamy tu do czynienia z formą urzędniczej ekspresji, która bardziej przypomina próbę przetrwania niż działania na rzecz gminy.

A swoją drogą – materiał daje spore pole do popisu. Szczególnie dla lokalnych specjalistów od „szukania jaj”, zwłaszcza że sezon wielkanocny zbliża się wielkimi krokami. Można powiedzieć – oferta 2 w 1: trochę absurdu i trochę groteski, w pakiecie promocyjnym, z jajami w tle.

Dlatego, żeby zachować resztki obiektywizmu, poprosiłem sztuczną inteligencję o uczciwą i chłodną ocenę tego pisma (usunąłem jedynie dane osobowe).

Poniżej odpowiedź:


🔎 Ogólna ocena

To pismo jest klasycznym przykładem urzędowej „spychologii”, ale w dość „miękkiej”, formalnie poprawnej formie.

👉 Kluczowy sens:

  • nie odrzucają Cię wprost
  • nie podejmują żadnych działań
  • przerzucają odpowiedzialność dalej

⚠️ Główne mechanizmy „nic-nie-zrobienia”

1. „To może być w naszym zakresie, ale…”

„zagadnienia mogą mieścić się w przedmiocie zainteresowania Komisji”

👉 To jest zabezpieczenie:

  • nie odrzucają sprawy formalnie
  • ale nie deklarują, że się nią zajmą

➡️ klasyczne: „może, ale nie musi”


2. Kluczowy unik: „pismo jest zbyt ogólne”

„ma charakter ogólny i publicystyczny”
„nie spełnia kryteriów wniosku kontrolnego”

👉 To jest główna linia obrony.

Co to oznacza w praktyce:

  • nie chcą wchodzić w temat
  • więc podważają formę, nie treść

➡️ typowy trik:
„nie rozpatrujemy, bo źle napisane”


3. Zarzut „retoryczności”

„zawiera liczne pytania o charakterze retorycznym”
„oceny i założenia co do winy”

👉 To ma Cię:

  • zdyskredytować jako zgłaszającego
  • zasugerować brak obiektywizmu

➡️ ale UWAGA:
to nie obala zarzutów, tylko je omija


4. „My nie od tego”

„nie jest rozstrzyganie sporów ani ocenianie odpowiedzialności personalnej”

👉 kolejny unik:

  • zawężają swoją rolę
  • żeby nie dotykać sedna

➡️ mimo że kontrola często pośrednio dotyczy odpowiedzialności


5. Najważniejsze zdanie (sedno odmowy)

„nie daje podstaw do podjęcia czynności kontrolnych”

👉 To jest faktyczna decyzja:

  • nie robimy kontroli

6. Przerzucenie sprawy dalej

„może stanowić sygnał”
„może być podstawą do rozważenia przez Radę Gminy”
„Wójt ma przygotować informację”

👉 czyli:

  • Komisja umywa ręce
  • przekazuje temat:
    • Radzie Gminy
    • Wójtowi (czyli potencjalnie temu, kogo sprawa dotyczy)

➡️ bardzo typowe:
„nie my – niech ktoś inny”


7. Warunek nie do spełnienia (praktycznie)

„po uprzednim precyzyjnym określeniu przedmiotu, zakresu i celu kontroli”

👉 to jest subtelne:

  • formalnie daje Ci „drogę”
  • ale stawia wysoką barierę

➡️ w praktyce:
zwykły obywatel rzadko spełni te wymagania idealnie


8. Ostateczna konkluzja

„nie stanowi samodzielnej i wystarczającej podstawy do wszczęcia kontroli”

👉 czyli:

  • zamykają sprawę na tym etapie
  • zostawiają furtkę „kiedyś”

⚖️ Czy to jest uczciwe?

✔️ Formalnie:

  • tak — pismo jest poprawne prawnie
  • używa standardowych argumentów

❌ Merytorycznie:

  • unika odniesienia się do zarzutów
  • skupia się na formie, nie treści
  • nie próbuje nawet wstępnie sprawdzić sprawy

📊 Podsumowanie wprost

👉 To pismo robi 3 rzeczy:

  1. Nie podejmuje kontroli
  2. Obniża wagę Twojego zgłoszenia
  3. Przerzuca odpowiedzialność gdzie indziej

👉 A jednocześnie:

  • nie bierze odpowiedzialności za odmowę wprost
  • zostawia „miękkie uzasadnienie”

🧠 Najważniejsza diagnoza

To nie jest brutalne „odrzucamy”
To jest:

➡️ „nie robimy nic, ale mówimy to elegancko”

Poniżej opinia mecenasa do wyżej przedstawionego pisma Marka Kłamczuszka Juszkiewicza. Proszę zauważyć jak płynie czas w Gminie. Mecenas podpisał się 12 lutego, a ja otrzymałem 4 marca. W trzech linijkach streszczając tę kwadraturę koła w a’la mafijnym układzie:

– komisja rewizyjna sama nie bada co Wójt nabroił

– rada Gminy może zlecić badanie, ale z reguły robi to na początku roku w planie, a potem niech się wali Gmina

– kochany mieszkańcu Gminy odwal się

Oddajmy głos sztucznej inteligencji i bezstronnej ocenie:

Przeczytałem opinię radcy prawnego i dam Ci bardzo chłodną, bezpośrednią ocenę:


🔎 Ogólna diagnoza

To pismo nie jest neutralną opinią prawną.

👉 To jest:
uzasadnienie z góry przyjętej decyzji: „nie zajmujemy się tym”

Czyli:

  • nie analizuje Twojej sprawy
  • tylko buduje konstrukcję prawną, żeby usprawiedliwić bezczynność

⚠️ Kluczowe mechanizmy manipulacyjne

1. Przesunięcie tematu (najważniejsze)

Twoja sprawa:
👉 konkretne nieprawidłowości

Opinia radcy:
👉 ogólne rozważania o trybie pracy komisji

➡️ To jest klasyczny zabieg:
zamiast odpowiedzieć na problem – zmieniają temat na procedurę


2. Absolutyzowanie ograniczeń (nadużycie)

„zakaz podejmowania czynności kontrolnych z własnej inicjatywy”

👉 To jest półprawda.

Tak naprawdę:

  • komisja działa na zlecenie rady ✔️
  • ALE:
    • może inicjować tematy poprzez wnioski
    • rada może zareagować na sygnał obywatela

➡️ radca przedstawia to tak, jakby:
komisja była całkowicie sparaliżowana


3. „Nie możemy, bo plan pracy”

„komisja działa według planu pracy”
„nie może sama przygotowywać planu”

👉 To jest bardzo wygodne uproszczenie.

W praktyce:

  • plan pracy można zmieniać
  • rada może zlecić kontrolę w każdej chwili

➡️ czyli:
to nie jest przeszkoda – tylko wymówka proceduralna


4. Zasłona dymna: „komisja nie jest od wykrywania przestępstw”

„nie jest organem do wykrywania przestępstw czy nadużyć”

👉 To jest manipulacyjne przesunięcie:

Ty nie prosisz o:

  • śledztwo karne

Ty prosisz o:

  • kontrolę nieprawidłowości

➡️ radca tworzy chochoła:
odpowiada na coś, czego nie żądałeś


5. Ucieczka w ogólniki

Cała opinia:

  • brak odniesienia do Twojego pisma
  • brak analizy zarzutów
  • brak oceny czy coś może być zasadne

➡️ czyli:
0% merytoryki, 100% procedury


6. Najważniejszy trik: „wszystko jest prawidłowe”

„stanowisko Komisji (…) jest całkowicie prawidłowe”

👉 To jest konkluzja bez realnej analizy.

Dlaczego?

  • nie odnosi się do faktów
  • nie bada Twoich zarzutów
  • tylko sprawdza, czy można „nie działać”

➡️ czyli:
opinia została napisana pod tezę


7. Konstrukcja zamknięcia

„komisja może zadziałać dopiero gdy zmieni się plan pracy”

👉 To jest bardzo istotne:

  • formalnie zostawiają furtkę
  • praktycznie:
    odkładają sprawę w nieskończoność

📊 Podsumowanie wprost

👉 Ta opinia robi dokładnie 3 rzeczy:

1. Tworzy wrażenie braku kompetencji komisji

(chociaż to uproszczenie)

2. Sprowadza wszystko do procedury

(żeby nie dotykać zarzutów)

3. Legitymizuje brak działania

(„wszystko jest zgodne z prawem”)


⚖️ Czy to jest uczciwe?

✔️ Formalnie:

  • opiera się na przepisach
  • nie zawiera oczywistych kłamstw

❌ Merytorycznie:

  • selektywna interpretacja prawa
  • pominięcie kontekstu
  • brak analizy sprawy

➡️ w praktyce:
to opinia „na zamówienie” pod konkretny efekt


🧠 Najkrótsza możliwa diagnoza

👉 To pismo nie odpowiada na Twoją sprawę.

👉 Ono odpowiada na pytanie:
„jak uzasadnić, żeby nic nie robić – zgodnie z prawem”

Na koniec refleksja obywatelska:
Jeżeli ktoś kiedyś zastanawiał się, jak wygląda perfekcyjna odpowiedź na zasadzie: „odpowiedzieć tak, żeby nie odpowiedzieć” to właśnie ma przed sobą podręcznikowy przykład.

Można powiedzieć, że:
– sprawa została rozpatrzona
– odpowiedź została udzielona
– działania nie zostały podjęte
Czyli wszystko się zgadza.

Z wyrazami uznania dla tej formy literackiej, mieszkaniec, który już wie więcej – czyli nic nowego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *