
Dla wszystkich zainteresowanych tym, jak działa dziś Gmina Płaska i jak informowani są mieszkańcy o jakości wody, proponuję przeczytać komunikaty Sanepidu w Augustowie dotyczące wodociągu Płaska.
Z komunikatów wynika, że stężenie aluminium w wodzie wzrosło z 0,203 mg/L do 0,335 mg/L. Problem trwa już ponad 5 tygodni.
1. Co wiemy?
Problemy z podwyższonym stężeniem aluminium w wodzie praktycznie zawsze związane są z pracą stacji uzdatniania wody i procesem technologicznym wodociągów. Nie jest to zjawisko „naturalne”, które pojawia się samo z siebie. Czyli jeżeli znasz kogoś kto pracuje przy wodociągu w Płaskiej to masz szansę się dowiedzieć prawdy.
Mimo tego mieszkańcy nie otrzymują praktycznie żadnych konkretnych informacji:
- co dokładnie się wydarzyło,
- jakie działania naprawcze podjęto,
- dlaczego problem trwa tak długo,
- i kiedy można spodziewać się trwałej poprawy.
2. Co najbardziej zwraca uwagę w komunikacie Sanepidu?
Najciekawsze jest jedno zdanie:
„Dotychczasowe działania przyniosły jedynie tymczasową poprawę jakości wody”.
To oznacza, że jeżeli dziś mamy wynik 0,335 mg/L, czyli więcej niż wcześniej pokazała gmina, a Sanepid pisze o „tymczasowej poprawie”, to mieszkańcy mają prawo pytać:
- jak naprawdę wysokie były wcześniejsze stężenia,
- jakie były wszystkie wyniki badań,
- oraz dlaczego pełna informacja nie została opublikowana wcześniej.
3. Gdzie są dokumenty?
Na stronie gminy nie ma:
- decyzji Nr 7/D/HK/2026 z dnia 7.05.2026 r.,
- pełnego protokołu badań SGS Polska dla Płaskiej z kwietnia
- ani szczegółowej informacji o działaniach naprawczych.
Opublikowano natomiast wyniki z Gruszek — gdzie parametry wyglądały lepiej.
Mieszkańcy mają prawo oczekiwać pełnej transparentności, a nie wybiórczego publikowania danych.
4. Czy woda jest niebezpieczna?
Sanepid nie wprowadził zakazu spożywania wody, co oznacza, że nie stwierdzono bezpośredniego zagrożenia ostrego zatrucia.
Ale to nie oznacza, że sytuację należy lekceważyć.
Specjaliści zwracają uwagę, że:
- Sanepid ocenia głównie ryzyko krótkoterminowe,
- natomiast problem przewlekłej ekspozycji przez tygodnie lub miesiące to osobna kwestia.
Najbardziej narażone są:
- dzieci,
- kobiety w ciąży,
- osoby starsze,
- osoby z chorobami nerek.
Rozsądnym działaniem jest obecnie:
- ograniczenie picia tej wody,
- nieużywanie jej do przygotowywania posiłków dla dzieci,
- korzystanie z wody butelkowanej lub filtrów odwróconej osmozy.
Warto też pamiętać, że po gotowaniu stężenie aluminium może dodatkowo wzrastać, ponieważ część wody odparowuje.
5. Największy problem: brak informacji
Najbardziej niepokojące nie jest nawet samo przekroczenie normy.
Najbardziej niepokojące jest to, że:
- problem trwa ponad miesiąc,
- parametry się pogarszają,
- działania przynoszą jedynie „tymczasową poprawę”,
- a mieszkańcy nadal nie dostają pełnej i jasnej informacji o sytuacji.
Woda to nie jest temat polityczny. To podstawowa kwestia zdrowia publicznego i zaufania mieszkańców do władz gminy.
A swoją drogą — gdzie jest teraz Rada Gminy?
Gdzie jest „Wspólna Sprawa”?
Gdzie jest wielki przewodniczący wielkiej komisji, Nasz Orędownik ?
Bo kiedy trzeba przeciąć wstęgę, zrobić zdjęcie przy grillu albo wygłosić mowę o „transparentności” — wszyscy są pierwsi w szeregu.
Ale kiedy przez ponad miesiąc mieszkańcy piją wodę z rosnącym stężeniem aluminium, to nagle zapada cisza tak głęboka, że można by nią filtrować wodę.
Może komisja nadal obraduje.
Może transparentność jest chwilowo warunkowo przydatna do spożycia.
A może wszyscy czekają, aż problem sam odparuje — razem z wodą w garnku.
