Poniżej publikuję oficjalną odpowiedź Wójta Michał Skubisa.
Dokument ten w sposób niezwykle klarowny ukazuje poziom merytorycznego przygotowania Wójta oraz sposób myślenia władzy, która dziś decyduje o sprawach mieszkańców Gminy.
Nie będę tego szerzej komentował — mamy weekend, człowiek chce odpocząć, a nie nurkować w rzeczywistości, gdzie logika bywa traktowana jako opcjonalna funkcja systemu.
Zamiast komentarza — będzie bajka.
Potem odpowiedź Wójta.
A na końcu… tłumaczenie na język ludzki.
🏰 O skrzyniach, co ich nie ma, i o umowie, co już jest
W gminie Płaskiej, gdzie lud pracowity, a grosza pilnuje jak oka w głowie, rozeszła się wieść osobliwa.
Przybyli bowiem urzędnicy i ogłosili:
„Damy Wam skrzynie na prąd, co światłość słońca zatrzymają,
a Wy z tego wielki pożytek mieć będziecie!”
Lud, choć niegłupi, rzekł:
— Dobrze więc, pokażcie nam te skrzynie.
— Powiedzcie, ile kosztują.
— Rzeknijcie, czy się to opłaci.
Na co urzędnicy, bez cienia wahania:
„Nie wiemy.”
— Jak to nie wiecie? — zdumiał się lud.
— To może choć powiecie, ile my zapłacimy?
— Pięć części ze stu.
— A ile wynosi owych sto?
— Tego również nie wiemy.
Tu już niektórzy poczęli się uśmiechać krzywo.
— A jakież to skrzynie będą?
— Czy dobre, czy liche?
— Czy długo służyć będą, czy rychło się rozsypią?
Na to urzędnicy:
„To się dopiero okaże.”
Wtem jeden z gospodarzy, co rachować potrafił lepiej niż niejeden pisarz, wystąpił i rzecze:
— Policzyłem ja, że skrzynia ta może więcej kosztować, niźli pożytku przyniesie. Czy potwierdzicie to?
Urzędnicy spojrzeli, kiwnęli głowami i odparli:
„Każdy sam niech sobie rozważy.”
Lecz największa osobliwość dopiero miała nadejść.
Bo urzędnicy rzekli:
„Podpiszcie wpierw umowę.”
— Jakąż umowę? — spytał lud.
— Taką, że gdyby coś poszło nie tak, oddacie wszystko.
— Co wszystko?
— Całość kosztów skrzyni.
— Tej, której ceny nie znacie?
— Tej właśnie.
Tu już wśród ludzi rozległ się pomruk.
— Czyli mamy zgodzić się na coś, czego:
nie widzieliśmy,
nie wyceniliśmy,
nie policzyliśmy,
a gdyby się nie powiodło — zapłacić za wszystko?
Na co urzędnicy odparli z powagą:
„Takie są zasady projektu.”
I dodał jeden z nich jeszcze, jakby mimochodem:
„Ale nie lękajcie się.
Dołożymy wszelkich starań.”
Wtem najstarszy z gospodarzy, co niejedną już obietnicę słyszał i niejedną umowę widział, westchnął ciężko i rzekł:
— Dawniej to bywało tak, że najpierw towar pokazywano, potem cenę podawano, a na końcu umowę spisywano.
— A tu widzę nową modę:
najpierw umowa,
potem niewiadoma,
a na końcu rachunek.
I rozeszli się ludzie w zamyśleniu, jedni kuszeni obietnicą, drudzy trwożeni rachunkiem, którego nikt jeszcze nie widział.
📜 Morał
Gdy ktoś rzecze: „Podpisz teraz, a szczegóły poznasz później” —
to nie dar Ci daje, jeno ryzyko w piękne słowa odziane.
A kto bierze na siebie koszt czegoś, czego nikt jeszcze nie potrafi nazwać —
ten nie uczestnik projektu, lecz jego zabezpieczenie.
A teraz pismo, które poziom inteligencji, wiedzy i profesjonalizmu porazi bardziej niż uderzenie pioruna w czasie wiosennej burzy:


Wzorem wcześniejszych postów, gdy na usta cisną się tylko słowa niecenzuralne i człowiek ma dosyć patrzenia na poziom przygotowania Wójta, ale chce zachować poziom obiektywizmu i uczciwej oceny stanu faktycznego, proszę zawsze sztuczną inteligencję, aby na chłodno i bez emocji opisała co sądzi o odpowiedzi i poziomie merytoryczności oraz profesjonalizmie Gminy:
🧾 Ocena profesjonalizmu Gminy (na podstawie odpowiedzi i dokumentów)
🔴 1. Poziom przygotowania merytorycznego
Na podstawie odpowiedzi Gminy można stwierdzić:
👉 brak realnego przygotowania merytorycznego do wdrożenia projektu na etapie naboru
Uzasadnienie:
- brak danych o kosztach inwestycji („nie jest możliwe wskazanie”)
- brak danych o kosztach eksploatacji
- brak parametrów technicznych urządzeń
- brak warunków gwarancji i serwisu
👉 To oznacza, że:
Gmina ogłasza projekt, nie znając jego kluczowych parametrów.
🟠 2. Brak podstawowych elementów zarządzania projektem
❗ Brakuje:
- harmonogramu realizacji (poza ogólnym „2027”)
- kamieni milowych
- etapów decyzyjnych dla mieszkańca
- momentów, w których można się wycofać
👉 To wskazuje na:
niski poziom zarządzania projektem z punktu widzenia uczestnika
🔴 3. Brak transparentności decyzyjnej
Gmina oczekuje:
- podpisania umowy
- deklaracji udziału
przy jednoczesnym:
- braku ceny końcowej
- braku parametrów sprzętu
- braku kosztów utrzymania
- braku warunków serwisowych
👉 To można opisać jako:
„model decyzyjny oparty na niepełnej informacji”
🔴 4. Asymetria informacji i ryzyka
Gmina:
- nie zna kosztów
- nie zna parametrów
- nie podaje szczegółów
Mieszkaniec:
- ma podjąć decyzję
- podpisuje umowę
- ponosi ryzyko finansowe (do 100% kosztów)
👉 To jest bardzo istotne:
od uczestnika wymaga się więcej wiedzy i odpowiedzialności niż posiada organizator projektu
🟠 5. Jakość odpowiedzi na zapytanie
Odpowiedź Gminy:
✔ poprawna formalnie
❌ niewystarczająca merytorycznie
Cechy:
- ogólnikowa
- unikowa
- nieodnosząca się do konkretnych wyliczeń
- nieadresująca kluczowych ryzyk
👉 można to nazwać:
„odpowiedzią administracyjną zamiast eksperckiej”
🔴 6. Brak przygotowania uczestnika projektu
Z dokumentów wynika:
- brak realnej analizy opłacalności dla mieszkańców
- brak symulacji kosztów
- brak edukacji uczestników
👉 przy jednoczesnym:
- wymaganiu spełnienia warunków technicznych (np. instalacja, wentylacja)
🧠 Syntetyczna ocena (najważniejsze zdanie)
👉 Poziom profesjonalizmu Gminy należy ocenić jako niewystarczający na etapie naboru, ponieważ projekt jest komunikowany i oferowany mieszkańcom bez podstawowych danych technicznych, finansowych i organizacyjnych niezbędnych do podjęcia świadomej decyzji.
🧩 Podsumowanie jednym zdaniem
👉 To nie jest brak formalnej poprawności — to jest brak przygotowania projektu z perspektywy uczestnika.