Szanowna Pani Katarzyno,
dziękuję za przesłany komentarz oraz zaangażowanie w sprawę konsultacji. Jeżeli uważa Pani, że jakiekolwiek kwestie wymagają dodatkowego wyjaśnienia lub przedstawienia szerszego kontekstu, pozostaję otwarty na ich publikację — zależy mi przede wszystkim na rzetelnej rozmowie i możliwie pełnym przedstawieniu różnych punktów widzenia.
Jak zapewne Pani zauważyła, już na początku mojego wpisu podkreśliłem, że nie przesądzam, które rozwiązania są ostatecznie słuszne. Intencją było raczej zachęcenie do rozmowy nad jakością i wspólnego wypracowania konsensusu, który uwzględniałby różne interesy mieszkańców, a nie popularne w Polsce.
Chciałbym jednak podzielić się pewną obawą, która pojawiła się po lekturze Pani komentarza:
Witam! Pudło. Petycje napisali mieszkańcy wsi Mołowiste. Dlaczego nie ma w niej drugiej strony medalu? Ponieważ jest na petycji „opozycji”. Dlaczego Pan jej nie widzial (Bo nie widział Pan skoro tak pisze)? Byla do podpisu w hotelu Albatros (!) podpisolo ja 700 turystów.. teraz mieszkancy „walcza” o zmiany. Przeczyta Pan projekt uchwały tylko pod naszym kontem MIESZKANCA a Pan zrozumie. Dziś jest ostatni dzień – może Pan napisać do RDOS z prośbą o zmianę choćby punktu 13 ochrony o zmianie przebiegu tras turystycznych nad kanalem.. Skoro inne punkty tak Panu pasuja. Choć proponuje przeczytac pismo jeszcze raz a zobaczy Pan wiecej „dziwnych” punktow.
Mam wrażenie, że — być może uzasadnione — postulaty i emocje mieszkańców jednej miejscowości zostały w ostatecznym przekazie przedstawione jako stanowisko całej gminy. Tymczasem w przywoływanym piśmie nie pojawia się odniesienie do konkretnych problemów lokalnych ani wskazanie, że dotyczy ono określonej społeczności czy konkretnych zapisów projektu. Dokument formułuje sprzeciw wobec całości proponowanych zmian, przedstawiając go jako głos wszystkich mieszkańców gminy.

Zakładam, że rzeczywistą intencją nie jest odrzucenie całego projektu, lecz wskazanie konkretnych zapisów wymagających korekty. Jeżeli tak jest, to warto — w trosce o przejrzystość debaty — jasno wskazać, które punkty budzą sprzeciw i dlaczego. W przeciwnym razie powstaje wrażenie, że stanowisko jednej grupy reprezentuje całą wspólnotę, co może prowadzić do nieporozumień.
Pozwolę sobie również zwrócić uwagę na kilka kwestii natury ogólnej.
Po pierwsze — podpisy turystów, nawet licznie zebrane, nie zawsze odzwierciedlają długofalowe interesy lokalnej społeczności. Osoby odwiedzające region podejmują decyzje z perspektywy krótkiego pobytu, podczas gdy mieszkańcy ponoszą konsekwencje podejmowanych rozwiązań przez wiele lat. Zróbmy dla przykładu ankietę, czy Gmina Płaska powinna co tydzień robić Rock Water. Gwarantuje Pani, że Wójt będzie przeszczęśliwy, a te 700 osób to będzie pikuś. Tam będą podpisów tysiące. Dlatego szczególna odpowiedzialność za kierunek zmian powinna spoczywać przede wszystkim na mieszkańcach gminy.
Po drugie — w dokumencie przekazywanym do podpisu nie wskazano konkretnych punktów projektu wymagających zmiany. Brakuje odniesienia do poszczególnych zapisów, co utrudnia rzeczową dyskusję. Powstaje wrażenie sprzeciwu wobec całości, a nie propozycji modyfikacji wybranych elementów.
Po trzecie — pojawia się pytanie natury zasadniczej: czy niewielka grupa mieszkańców ma prawo występować w imieniu całej gminy bez wyraźnego wskazania zakresu reprezentacji? W mojej ocenie takie działanie wymaga szczególnej ostrożności, aby nie tworzyć wrażenia jednomyślności tam, gdzie faktycznie istnieją różne opinie.
I po czwarte – jeżeli ja z 20 osobami dałbym jakąś petycję to naprawdę może Pani powiedzieć prosto w oczy, że Wójt wysłałby swoich radnych do zbierania podpisów. Szanujmy swoją inteligencję.
Nie wiem, kto formalnie jest autorem pisma, nie wiem nawet czy jest Pani mieszkanką Gminy — przyjmuję jednak, że skoro Pani o tym wspomina, posiada Pani wiedzę w tym zakresie. W takiej sytuacji nasuwają się dwa pytania, które — moim zdaniem — warto wspólnie rozważyć:
- Dlaczego w dokumencie nie wskazano precyzyjnie, które zapisy projektu są problematyczne i wymagają zmiany?
- Dlaczego stanowisko zostało sformułowane w sposób sugerujący reprezentowanie wszystkich mieszkańców gminy, zamiast jasno określić, że jest głosem konkretnej grupy (zakreślono na czerwono)?
Piszę to nie w duchu polemiki, lecz z autentycznej troski o jakość debaty publicznej. Tylko uczciwe przedstawienie zakresu reprezentacji i rzeczywistych postulatów pozwala uniknąć podziałów oraz znaleźć rozwiązanie, które będzie akceptowalne dla możliwie szerokiego grona mieszkańców.
Chciałbym również wskazać, iż dokument poniżej nie komentowałem sam. Przepuściłem to przez AI. Bezstronnie i konkretnie bez emocji. Podsumowanie, które dała sztuczna inteligencja jest raczej miażdżące. Ale to możecie przeczytać na blogu.
Poniżej pismo, które było przedmiotem omówienia.:



