
Jak widać, diabełek ma dziś dobrą passę — już zdążył wygrać rundę i wyrwać aniołkowi aureolkę. Historia jednak uczy, że nawet po takim faulu człowiek wciąż może dokonać dobrego wyboru. Pytanie tylko, czy chce.
I tu pojawia się Pan,
Panie Przewodniczący Komisji Rewizyjnej, Orędowniku dróg, szos oraz wszelkich utwardzonych traktów — asfaltowych, betonowych i tych, po których sumienie porusza się nieco wolniej.
Zwracam się z uprzejmą, choć już nie pierwszą prośbą:
czy zamierza Pan wreszcie przekazać informację, o którą pytam od dłuższego czasu — informację wskazującą, jakie materiały otrzymał Pan przed sesją Rady Gminy, która odbyła się w dniu 26 listopada?
To drobiazg.
Ale właśnie ten drobiazg pozwoli ustalić, czy mieliśmy do czynienia z przestępstwem, czy jedynie z kolejnym niefortunnym „nieporozumieniem proceduralnym”.
Jest to obywatelskie wezwanie mieszkańca, który — pozwolę sobie na szczerość — dysponuje dowodami na działania nielegalne i chciałby je skonfrontować z faktami, a nie z ciszą.
Oczywiście w pełni rozumiem, że jeśli brał Pan udział w opisanych zdarzeniach — lub jeśli mógłby być nimi objęty ktoś z Pana najbliższej rodziny — przysługuje Panu prawo do milczenia, wynikające z art. 175, 182 oraz 185 Kodeksu postępowania karnego. To prawo święte i nienaruszalne.
Pozostaje jednak pytanie natury nieprawnej, lecz moralnej:
czy Przewodniczący Komisji Rewizyjnej, powołany do patrzenia władzy na ręce, naprawdę chce przejść do historii jako ten, który wolał odwrócić wzrok?
Bo choć diabełek dziś triumfuje, to aureolkę — przynajmniej w teorii — zawsze można jeszcze podnieść z ziemi.

Swoich nie zostawiamy.
W obliczu zmasowanego ataku emocji, sumienia i innych nieprzewidzianych okoliczności — potrzebne jest wsparcie.
Dlatego wysyłamy na pomoc słynnego Misia na miarę naszych możliwości. Na miarę możliwości Gminy Płaska.
Skuteczność gwarantowana, budżet zachowany, morale w drodze 🐻🦸♂️