W nawiązaniu do nagrania z sesji Rady Gminy z dnia 17 września 2025 r. nie sposób przejść obojętnie wobec wypowiedzi, które padły po 32. minucie obrad. Wypowiedzi Pana Zdancewicza – kluczowego urzędnika gminy – nie tylko budzą poważne wątpliwości co do ich prawdziwości, ale również rodzą pytania o skalę i systemowość problemu, z którym mieszkańcy mierzą się od co najmniej roku.
Nie mówimy tu o drobnych nieścisłościach. Mówimy o pieniądzach mieszkańców, o fakturach wystawianych niezgodnie z uchwałami Rady Gminy, o decyzjach administracyjnych, które – jak się okazuje – albo nie były wydawane, albo były wydawane wybiórczo.
Po pierwsze – faktury i „ryczałtowa rzeczywistość”
Padło stwierdzenie, że błędy w fakturach „nie miały wpływu na ich wartość”. To zdanie nie wytrzymuje konfrontacji z faktami. Rozliczenia za okres październik–grudzień 2024 r. zostały dokonane ryczałtem, z wykorzystaniem danych nie rzeczywistych, lecz wyliczonych proporcjonalnie. Co więcej – w 2025 roku zastosowano błędne formuły matematyczne przy wyliczaniu opłaty stałej. To nie jest drobna pomyłka. To naruszenie prawa miejscowego.
Po drugie – ignorowanie stanowisk organów skarbowych
Do Urzędu Gminy i Rady trafiły oficjalne informacje Izby Skarbowej oraz Urzędu Skarbowego w Ełku, jednoznacznie wskazujące, że faktury były wystawione błędnie. Mimo to korekty dla mieszkańców nie zostały dokonane. Czy naprawdę ktoś uważa, że to działanie zgodne z prawem?
Po trzecie – korekty tylko dla „upartych”
Po zgłoszeniu błędów wystawiono korekty faktur za wodę za I kwartał 2025 roku – ale tylko dla jednej osoby, tej, która problem nagłośniła. Pozostali mieszkańcy takich korekt nie otrzymali. Prawo wybiórcze? Równość wobec urzędu tylko na papierze?
Po czwarte – radni wprowadzeni w błąd
Wypowiedź o wysyłce decyzji dotyczących stawek za wywóz śmieci była co najmniej myląca. Decyzje te wysyła się po każdej zmianie stawki – a w naszej gminie zmiany te następowały niemal co roku. Sens pytania był prosty: dlaczego tym razem procedura została zawalona po raz pierwszy?
Po piąte – „informacja nieobowiązkowa”
Na końcu padło stwierdzenie, że informacja dotycząca nakazów podatkowych nie jest obowiązkowa. To stwierdzenie stoi w sprzeczności z prawem. Opłata za wywóz odpadów jest lokalną daniną publiczną o charakterze podatku – a więc wymaga wydania decyzji administracyjnej.
Po szóste – wygoda urzędu ponad prawem mieszkańców
Czy nadal aktualne jest stanowisko, które usłyszałem rok temu od Pana Juszkiewicza w obecności Przewodniczącej Rady – że korekty faktur nie zostaną wystawione, bo „zdestabilizowałoby to pracę urzędników”? Od kiedy wygoda administracji jest ważniejsza od prawa obywatela?
Po siódme – rok ciszy i co dalej?
Minął rok od momentu, gdy Urząd i Rada znają skalę problemu. Czy jako przewodniczący komisji rewizyjnej ktoś wreszcie dopilnuje:
- prawidłowego wydania decyzji dotyczących wywozu odpadów za 2025 r.,
- zgodnego z uchwałami wystawienia faktur za wodę za okres X–XII 2024,
- korekt faktur za I kwartał 2025 dla wszystkich mieszkańców,
- korekt za II kwartał zgodnie z decyzjami organów skarbowych?
Po ósme – odpowiedzialność, a nie zamiatanie pod dywan
Jakie decyzje zostaną podjęte wobec niewykonania planu budżetowego oraz uchwały Rady Gminy w sprawie stawek za odpady? Zaniedbania leżą po stronie pracownika, sekretarza i Wójta – to nie jest już kwestia opinii, lecz faktów.
Po dziewiąte – odsetki też są faktem
Nieprawidłowo wystawione faktury będą wymagały zwrotów – wraz z odsetkami. Te odsetki narosły nie dlatego, że mieszkańcy milczeli, lecz dlatego, że Urząd i osoby odpowiedzialne przez długi czas nie reagowały.
To nie jest osobisty spór. To jest pytanie o to, czy w naszej gminie prawo obowiązuje wszystkich jednakowo – także tych, którzy je stosują.
Wysyłam to do Pana Juszkiewicza jako oficjalne zgłoszenie. Jestem ciekawy jak to umorzy.