
Na plakacie: GOK i Gmina Płaska. Do tego 12 tysięcy złotych wsparcia z Urzędu Marszałkowskiego. Ale spójrzcie na puchary: RDLP w Białymstoku.
GOK najwyraźniej miał zorganizować imprezę, a potem dyskretnie usunąć się z historii. Gmina też. Partner strategiczny również. Nie ma co zaśmiecać pamiątek nazwami tych, którzy pracowali albo dokładali pieniądze.
Za dwa–trzy lata plakat przepadnie, zapowiedź utonie w internecie, a puchary nadal będą stały na półkach. I wtedy odpowiedź będzie oczywista: Lasy Państwowe. Przecież napisane.
Gratuluję podziału obowiązków. Jedni organizują, inni zostają w pamięci.
Najtrwalszą konkurencją tego turnieju okazało się jednak wycinanie organizatorów z pamiątek.
