
W niedzielę ma się odbyć II Święto Puszczy Augustowskiej. Chciałbym, żeby było to wydarzenie, po którym dzieci zapamiętają coś więcej niż kolejkę do dmuchańca, a dorośli będą mieli o czym rozmawiać jeszcze następnego dnia. Dmuchaniec można postawić wszędzie. Puszczę Augustowską mamy tylko tutaj.
Nie potrzeba do tego drogiej gwiazdy. Potrzeba pomysłu.
Dla dzieci i rodzin — „Tropiciele Puszczy”. Drużyny dostają mapę i kompas, odnajdują punkty kontrolne i wykonują zadania: jak ustalić północ, dlaczego mech na drzewie może zmylić, co zrobić po zgubieniu się w lesie i jak rozpoznać ślady bobra. Na mecie czeka „obóz tropicieli”: wiązanie węzłów i próba rozpalenia ognia krzesiwem, pod nadzorem i w przygotowanym miejscu.
Dla dorosłych — Turniej Czterech Drużyn Puszczy:
Bobry — praca rękami: przecięcie pniaka piłą.
Żubry — siła: przeciąganie liny.
Rysie — celność: strzelanie z łuku do tarczy pod okiem instruktora.
Wilki — współpraca: przeniesienie piłki na platformie, którą cała drużyna prowadzi za pomocą lin. Tu nie wygra najsilniejszy. Wygra wataha, która najlepiej się dogada.
Każdy zespół przechodzi wszystkie konkurencje. Dzieci kibicują dorosłym, dorośli dzieciom. Są emocje, trochę śmiechu i nagrody, o które naprawdę chce się powalczyć.
Do tego jedzenie od KGW, lokalny koncert, spotkanie ze znajomymi i wspólne ognisko, jeśli warunki na to pozwolą. A gdzieś między blaskiem ogniska a cieniem nocy — Duch Puszczy. Podobno krąży wyłącznie wśród dorosłych i potrafi rozgrzać nawet tych, którzy przy ognisku siedzą najdalej. Kierowców omija szerokim łukiem. 😉

Niedrogo, rodzinnie i z puszczą w roli głównej.
Wiem, że takiego programu nie układa się na kilka dni przed imprezą. Ale może warto już teraz pomyśleć, jak mogłoby wyglądać III Święto Puszczy Augustowskiej? O udanej imprezie mówi się jeszcze przez tydzień czy dwa. Potem świat pędzi dalej, więc tym bardziej warto zadbać, by było co wspominać.
A jak bym to pokazał na plakacie?
Mój wybór to jeden mocny obraz żubra, w którego sylwetce widać puszczę i jezioro. Tytuł, termin i miejsce można odczytać po kolei, bez szukania ich wśród ozdób. To oczywiście projekt poglądowy — przed drukiem powiększyłbym jeszcze listę atrakcji i użył oryginalnych plików logotypów.
Poniżej dorzucam też inne wersje:
— plakat GOK, wersja z czytelniejszym układem;
— plakat GOK, wersja bardziej nowoczesna;
— plakat z przymrużeniem oka.
Kilka obrazków i jeden pomysł na święto. Może komuś się przyda.




Kilka obrazków. Może komuś się przyda









Super plakaty. Świetnie zakomponowane i pełne dowcipu.
Dziękuję