
Kochani, na mieszkańców naszej gminy padł blady strach.
Wszyscy patrzymy za wschodnią granicę i obawiamy się, że wojna może kiedyś zawitać również do nas. Tymczasem zupełnie po cichu nasz Wójt sam rozpoczął ekspansję terytorialną.
Pierwszy atak przeprowadzono na sąsiednią gminę Nowinka.
Operacja otrzymała kryptonim „Azbest”.
Muszę przyznać, że nie sądziłem, iż nasz Urząd jest zdolny do przeprowadzenia tak szybkiej i skutecznej ofensywy. Nie użyto czołgów, artylerii ani nawet gminnego samochodu.
Nie zwołano Rady Gminy.
Nie przeprowadzono konsultacji społecznych.
Nie zapytano mieszkańców.
Nie poinformowano nawet pani Wójt Nowinki.
Wystarczył jeden załącznik do przetargu.
Plan operacji był prosty. Z terenu gminy Płaska należało odebrać azbest, między innymi z Kopanicy.
Problem w tym, że Kopanice są dwie.
Jedna to osada leśna w gminie Płaska. Druga to wieś w sąsiedniej gminie Nowinka. Obie leżą niemal obok siebie, po dwóch stronach granicy. To jakieś 500 metrów różnicy.
Urzędnik najwyraźniej na chwilę oderwał wzrok od mapy, pomylił Kopanice i zamiast naszej wpisał do dokumentacji tę należącą do sąsiadów.
W ten sposób jednym zdecydowanym ruchem urzędowego Worda Wójt zaanektował nie tę Kopanicę, którą trzeba, i włączył fragment gminy Nowinka do gminy Płaska. Pomyłka jest nawet trochę zrozumiała, gdyż Nasza Kopanica to osada leśna, w zasadzie chałupina.
Operacja przebiegła bez jednego wystrzału. Obce terytorium zostało zajęte razem z jedną nieruchomością, 250 m² płyt azbestowych oraz 3,75 tony strategicznego surowca.
Tak rodzą się imperia.
Czasami wystarczy pomylić miejscowości w tabeli.
Jak donoszą nasze źródła, pani Wójt Nowinki otrząsnęła się już z pierwszego szoku. Początkowo miała nie dowierzać, że można stracić część gminy przez źle przygotowany załącznik. Po zapoznaniu się z dokumentacją uznała jednak, że w Płaskiej wszystko jest możliwe.
Nowinka planuje więc kampanię jesienno-zimową.
Pierwszym celem operacji ma być odbicie własnej Kopanicy. Następnie wojska mają przekroczyć granicę gminy Płaska i w ramach odwetu zająć Gruszki.
Na tym jednak nie koniec. Ponieważ Gruszki staną się enklawą otoczoną terytorium Płaskiej, Nowinka zamierza podobno zażądać wytyczenia specjalnej drogi eksterytorialnej.
Korytarz ma połączyć gminę Nowinka z nowo zdobytym terytorium. Przejazd mieszkańców Płaskiej będzie prawdopodobnie możliwy po okazaniu dowodu osobistego, zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami oraz pisemnej zgody pani przewodniczącej.
Wybór Gruszek nie jest przypadkowy.
Po szczegółowej analizie nasi sąsiedzi uznali, że jest to najbardziej strategiczna, wpływowa i doinwestowana część gminy Płaska. Jej zdobycie może przesądzić o wyniku całej wojny, a być może również o losach kilku kolejnych sesji Rady Gminy.
Wójt Płaskiej dowiedział się już o planowanym kontrataku i podobno rozważa powszechną mobilizację mieszkańców.
Możliwe jest również zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Gminy, podczas której radni jednogłośnie nie dowiedzą się, o co chodzi, ale dla bezpieczeństwa zagłosują.
A ja tak sobie myślę…
Może, Panowie, wyjedźmy na tydzień?
Nowinka spokojnie zajmie Gruszki, a pani przewodnicząca Tomczyk siłą rzeczy zostanie mieszkanką sąsiedniej gminy. Tam będzie mogła dalej rozwijać swoją działalność z dotychczasowym rozmachem.
Myślę, że po pół roku Nowinka odda nam Gruszki całkowicie za darmo mając dość szarogęszenia się tej którego imienia nie wolno powtarzać – parafrazując Harry Pottera.
Możliwe nawet, że będzie chciała dopłacić, byle pozbyć się problemu.
I nie daj Boże, żeby ktoś tę propozycję przyjął.
Brrrrrr.
Pozostaje jeszcze sprawa Kopanicy.
Gdy pani Wójt Nowinki zorientuje się, że nasz Wójt przejął jej wieś razem z 250 m² azbestu, może dojść do wniosku, że nie była to żadna aneksja.
To był przerzut odpadów.
Bo nie od dzisiaj wiadomo, że jaka gmina taki przerzut czy tam inny przemyt.
Najzabawniejsze jest jednak to, że gdyby urzędnik uważniej spojrzał na mapę, nie trzeba byłoby napadać na sąsiednią gminę.
Mamy przecież własną Kopanicę.
Motto Urzędu Gminy Płaska:
Granice administracyjne są pojęciem umownym. Zwłaszcza kiedy w sąsiednich gminach miejscowości nazywają się tak samo, a tabelę przygotowuje się w pośpiechu.
