Jeżeli urząd wymaga przestrzegania prawa od mieszkańców, sam powinien przestrzegać tych samych zasad.

Nie zamierzam przekonywać piętnastu potakiwaczy. Jeżeli przez kolejne lata akceptuje się każdą decyzję, każdą nieprawidłowość i każde tłumaczenie, to przestaje się być radnym kontrolującym władzę, a staje się jej bezwarunkowym zapleczem. To mieszkańcy wystawią za to ocenę.

Bardziej interesuje mnie zdanie mieszkańców, którzy oczekują, że te same zasady będą obowiązywały wszystkich.

Pięć minut sławy trwa, więc trzeba je wykorzystać.

Rozbiorę w następnym poście ten filmik na czynniki pierwsze.

Ale zanim do niego przejdę, wróćmy na chwilę do poprzedniej rolki. Bo kiedy usłyszałem z jaką swadą opowiada Wójt o polu namiotowym w Serwach, przypomniało mi się jedno zdanie.

Pamiętacie pouczanie mieszkańców?

Słynne już:

„Do zobaczenia na kontroli.”

Wróćmy więc do tematu, który najwyraźniej jest niewygodny.

Kontrole opłaty miejscowej w wysokości 3 zł za nocleg.

Skoro na najnowszej rolce pokazuje się pole namiotowe w Serwach, to mówię:

Sprawdzam.

Nie będę dziś pisał o bałaganie, śmieciach i smrodzie.

Nie będę pisał o obowiązkowych kontrolach i przeglądach wynikających z Prawa budowlanego. Przepraszam. O ich braku od 2024 roku.

Nie będę wracał do niszczejącego majątku gminy.

Nie będę przypominał niezgodnego z prawem obciążania mieszkańców opłatami za śmieci, wątpliwości dotyczących rozliczeń zużycia wody czy kolejnych spraw, o których pisałem przez ostatnie miesiące.

To wszystko już znamy.

Dzisiaj interesuje mnie coś znacznie prostszego.

Pole namiotowe prowadzone przez gminę.

To właśnie tam nagrywany jest materiał.

To właśnie tam chciałbym zobaczyć, jak wyglądają standardy, które Wójt próbuje narzucać mieszkańcom.

Interesują mnie standardy.

Takie same dla wszystkich.

Bo państwo prawa nie działa według zasady:

„co wolno gminie, tego nie wolno mieszkańcowi”.

Mam więc kilka bardzo prostych pytań.

  • Jakie wpływy z opłaty miejscowej wpłynęły z pola namiotowego w Serwach za 2025 rok?
  • Dlaczego w 2026 roku na tym polu nie pobiera się opłaty miejscowej?

I tutaj dochodzimy do sedna.

Nie chodzi o 3 zł.

Nie chodzi nawet o pole namiotowe.

Chodzi o zasadę.

Jeżeli od mieszkańców wymaga się przestrzegania prawa co do złotówki, zapowiada kontrole i publicznie straszy konsekwencjami, to dokładnie tych samych standardów mieszkańcy mają prawo oczekiwać od własnej gminy.

Bo prawo nie działa wybiórczo.

Nie można mówić mieszkańcom:

„Do zobaczenia na kontroli.”

A jednocześnie uznawać, że gdy obowiązek dotyczy gminy, można go po prostu nie wykonywać, bo jest niewygodny albo nieopłacalny.

Jeżeli obowiązek istnieje, to obowiązuje wszystkich.

Jeżeli jest niepotrzebny, należy zmienić przepisy.

Ale nie można tworzyć dwóch porządków prawnych.

Jednego dla mieszkańców.

Drugiego dla urzędu.

Bo z tego, co można zaobserwować i o czym od dawna mówią sami turyści, wygląda to tak, że na polu namiotowym w Serwach można nocować praktycznie za darmo.

Jeżeli tak jest, to pojawia się bardzo proste pytanie.

Dlaczego mieszkańców i przedsiębiorców straszy się kontrolami za 3 zł opłaty miejscowej, skoro na własnym majątku gminy obowiązują najwyraźniej zupełnie inne standardy?

To jest właśnie istota problemu.

Nie wysokość opłaty.

Tylko równość wobec prawa.

Panie Wójcie, kiedy skończy Pan dziś podskakiwać na scenie i robić kolejne zdjęcia finansowane z pieniędzy mieszkańców, proszę znaleźć chwilę na odpowiedź.

Nie interesują mnie kolejne rolki.

Nie interesują mnie kolejne uśmiechy do kamery.

Interesują mnie liczby.

Rolkę można nagrać w minutę.

Z liczbami jest trudniej.

Bo bardzo łatwo jest powiedzieć mieszkańcom:

„Do zobaczenia na kontroli.”

Znacznie trudniej spojrzeć we własne podwórko.

Jest na to jedno słowo.

Hipokryzja.

A może przed następnym filmikiem warto najpierw skontrolować własne podwórko?

A do Pani Przewodniczącej Rady Gminy Katarzyny Tomczyk mam jedno pytanie.

Czy naprawdę uważa Pani, że rolą Rady jest akceptowanie sytuacji, w której od mieszkańców wymaga się bezwzględnego przestrzegania prawa, a jednocześnie przymyka się oko na niewykonywanie tych samych obowiązków przez gminę?

To właśnie od takich sytuacji zaczyna się utrata zaufania do samorządu.

Jeżeli którykolwiek z mieszkańców został ukarany lub wezwany do zapłaty opłaty miejscowej – proszę o kontakt. Postaram się pomóc.

Sprawdzimy, czy w Gminie Płaska przepisy obowiązują wszystkich jednakowo.

Bo właśnie od tego zaczyna się wiarygodność każdego, kto tak chętnie zapowiada innym:

„Do zobaczenia na kontroli.”

Świetny pomysł.

Zacznijmy od pola namiotowego w Serwach, a potem kolejne pola.

Prawo nie jest bufetem. Nie można wybierać tylko tych przepisów, które akurat są wygodne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *