Efekt? Oceńcie sami.

(Uprzedzam – oglądacie na własną odpowiedzialność. Tego naprawdę trudno odzobaczyć.)
Powiedzcie mi tylko jedno…
Po co właściwie powstał ten film? Co autorzy chcieli nam przekazać?
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to brak dbałości o szczegóły. Biała koszula Wójta jest wyraźnie pognieciona, kołnierzyk pogięty. Dla wielu to drobiazg. Problem w tym, że właśnie z takich drobiazgów buduje się profesjonalny wizerunek. Zwłaszcza gdy występuje się jako reprezentant gminy. To nie jest prywatny film nagrany telefonem po grillu ze znajomymi. To oficjalny materiał promujący Gminę Płaska.
Drugie wrażenie dotyczy samego wystąpienia. Przez większość nagrania głównym narratorem jest druga osoba, a Wójt sprawia wrażenie uczestnika, który czeka na swoją kolej. Kontrast jest wyraźny. Jeden prowadzi przekaz, drugi jedynie w nim uczestniczy.
Trzecia rzecz to mowa ciała. Drugi rozmówca mówi swobodnie, gestykuluje i naturalnie przyciąga uwagę. Wójt pozostaje znacznie bardziej bierny, porusza się nienaturalnie, przez co uwaga widza i tak kieruje się przede wszystkim na jego rozmówcę.
Ale to wszystko są tylko szczegóły.
Największy problem widzę gdzie indziej.
Cała rolka opowiada o współpracy.
Tylko że Rock Water i wydarzenie w Augustowie odbywają się w piątek i sobotę, o tych samych godzinach, a oba są skierowane do tej samej grupy odbiorców – turystów.
To na czym właściwie polega ta współpraca?
Z punktu widzenia marketingu wygląda to tak, jakby dwie restauracje stojące obok siebie nagrały wspólną reklamę, a następnie każda próbowała ściągnąć tego samego klienta do siebie.
I właśnie tutaj przestaję rozumieć przekaz.
Czy ta rolka miała promować Gminę Płaska, czy raczej pokazać, że przedstawiciele dwóch samorządów potrafią wspólnie stanąć przed kamerą?
Bo jeśli jej celem było zwiększenie liczby turystów w Płaskiej, to bardziej przekonująco byłoby najpierw odpowiedzieć na pytanie, dlaczego oba wydarzenia konkurują o tych samych uczestników, zamiast opowiadać o współpracy.
Na koniec zostawię jedno zdanie.
Po obejrzeniu tej rolki nadal nie wiem, dlaczego turysta miałby wybrać Płaską zamiast Augustowa. Za to wiem, że można nazwać konkurencję współpracą, jeśli odpowiednio ustawi się kamerę.
Ile nas kosztowała „piątka” z Tomaszem Dobkowskim?
Świetny artykuł! I szczerze mówiąc… bardzo cieszę się, że Wójt zdecydował się wypuścić ten film.
Jestem stosunkowo nowym mieszkańcem naszej gminy i z całego serca kibicuję jej rozwojowi – powoli buduje się we mnie nawet lokalny patriotyzm. Jednak po obejrzeniu tej „reklamy” decyzja podjęła się sama. Przekaz okazał się niezwykle skuteczny: zainspirowany postawą i promocją naszego Wójta, w ten weekend wybieram się… do Augustowa!
Płacenie za promocję sąsiedniej gminy z pewnością wymyka się tradycyjnym ramom marketingu, ale trzeba przyznać jedno – przynajmniej wiemy już, gdzie według naszych władz warto spędzić wolny czas.