Dałem im czas.

Sprawdziłem, co z nim zrobią.

Dałem im szpadel.

Nie, to nie jest przenośnia.

Naprawdę dałem im szpadel.

Nie pokazywałem wszystkiego, co wiedziałem o tej sprawie.

Nie dlatego, że czegoś nie byłem pewien.

Wręcz przeciwnie.

Chciałem sprawdzić coś znacznie ważniejszego.

Nie wodomierz.

Nie nakładkę radiową.

Nie system Libra RS.

Ludzi.

Udawałem zwykłego mieszkańca.

Takiego, który zadaje pytania, ale nie ma pojęcia, jak działa system odczytu wodomierzy.

Dałem wszystkim dokładnie to samo narzędzie.

Szpadel.

I patrzyłem.

Nie przeszkadzałem.

Nie poprawiałem.

Nie wyciągałem wszystkich kart na stół.

Chciałem zobaczyć, czy w którymkolwiek momencie ktoś powie:

„Chwileczkę… sprawdźmy to jeszcze raz.”

Wiecie, co się stało?

Nic.

Szpadel przechodził z rąk do rąk.

Jedna osoba.

Druga.

Trzecia.

Sekretarz.

Przewodnicząca Rady.

Komisja Skarg.

Kolejne pisma.

Kolejne odpowiedzi.

Każdy dokopywał jeszcze kawałek.

I właśnie dlatego dzisiaj postanowiłem zakończyć ten eksperyment.

Nie mam już ani czasu, ani ochoty uczestniczyć w tej żenadzie.

Czas wyłożyć wszystkie karty na stół.

Do Urzędu Gminy wysłałem dziś następującego e-maila.

Poniżej publikuję go w całości, bez żadnych zmian.


Szanowni Państwo,

w związku z brakiem odpowiedzi na moją dotychczasową korespondencję postanowiłem samodzielnie zweryfikować typ oraz funkcjonalność zastosowanej u mnie nakładki radiowej Metering Flovis+ o numerze seryjnym 240704617.

Weryfikacja u źródła potwierdziła, że wg numeru powinna to być z standardowa nakładka radiowa Metering Flovis+, której funkcjonalność odpowiada rozwiązaniom, z którymi pracuję zawodowo od wielu lat.

Z systemem Metering Flovis+ oraz platformą Libra RS pracuję na co dzień, wykonując odczyty radiowe, analizę historii odczytów oraz rozliczenia mediów z około 900 urządzeń. Osobiście lubię ten system najbardziej.

W związku z powyższym proszę o wyjaśnienie, z jakiej przyczyny Gmina twierdziła w latach 2025–2026, że nie dysponowała stanem wodomierza na dzień 31 grudnia 2024 r., skoro zastosowana nakładka radiowa podczas każdego odczytu przesyła do urządzenia odczytującego wszystkie dane zapisane w swojej pamięci, obejmujące między innymi:

  • aktualny stan wodomierza,
  • stany wodomierza zapisane na ostatni dzień każdego z 12 poprzednich miesięcy,
  • alarmy, zdarzenia oraz komunikaty diagnostyczne.

Wg mnie dane z 31.12.2024 roku były przekazane osobie odczytujące w marcu, czerwcu, październiku i grudniu 2025.

Z mojej wiedzy technicznej oraz wieloletniej praktyki zawodowej wynika, że podczas każdego odczytu terminal pobiera z pamięci nakładki kompletny zestaw zapisanych danych. Operator ma możliwość ich zweryfikowania bezpośrednio na terminalu jeszcze przed eksportem.

Jeżeli odczyt przebiegł prawidłowo i nie występują błędy, dane są następnie eksportowane do systemu Libra RS, gdzie podlegają archiwizacji, a następnie UG Płaska może poddawać zebrane odczyty analizie, agregacji oraz stanowią podstawę dalszych rozliczeń.

W praktyce oznacza to, że historia zapisanych stanów wodomierza jest dostępna zarówno podczas odczytu pojedynczego urządzenia bezpośrednio na terminalu, jak również – po wykonaniu eksportu – w systemie Libra RS.

W związku z powyższym nie jest dla mnie zrozumiałe twierdzenie, że Gmina nie dysponowała stanem wodomierza na dzień 31 grudnia 2024 r. Jeżeli po tej dacie wykonano choć jeden prawidłowy odczyt radiowy przed upływem kolejnych 12 miesięcy, stan z dnia 31 grudnia 2024 r. powinien znajdować się w pamięci nakładki, być dostępny na terminalu odczytowym, a po wykonaniu eksportu również w systemie Libra RS.

W związku z powyższym proszę o wyjaśnienie, na jakiej podstawie zarówno w korespondencji e-mail, jak i podczas posiedzenia Komisji Skarg przedstawiano informację, że Gmina nie dysponowała stanem wodomierza na dzień 31 grudnia 2024 r. Informacja taka została przekazana między innymi przez Panią Przewodniczącą Katarzynę Tomczyk oraz Pana Sekretarza Macieja Zdancewicza.

Jednocześnie proszę o wskazanie dat wszystkich odczytów radiowych wykonanych dla mojego wodomierza po dniu 31 grudnia 2024 r. oraz o informację, czy dane z tych odczytów zostały wyeksportowane do systemu Libra RS lub innego o funkcjonalności magazynu w chmurze.

Jeżeli przedstawione przeze mnie informacje są nieprawidłowe, uprzejmie proszę o wskazanie, które z opisanych funkcjonalności zastosowanej nakładki radiowej Metering Flovis+ nie występują w urządzeniu zamontowanym u mnie oraz na jakiej podstawie technicznej dokonano takiej oceny.

Jeżeli natomiast przedstawione przeze mnie informacje są prawidłowe, powstaje również pytanie o zasadność stosowania wobec mieszkańców rozliczeń ryczałtowych w sytuacji, gdy historyczne dane z urządzeń były dostępne.

Jednocześnie informuję, że ponieważ wodomierz oraz nakładka radiowa stanowią własność Gminy, nie mogę samodzielnie dopisać urządzenia do swojej trasy odczytowej ani wykonać odczytu bez zgody właściciela systemu. To znaczy mogę to zrobić, ale byłoby to nielegalne. W przeciwnym razie mógłbym w prosty sposób zweryfikować opisane powyżej okoliczności.

Jeżeli jednak Gmina wyrazi zgodę, jestem gotów wykonać odczyt własnym terminalem, w obecności upoważnionego pracownika Urzędu, oraz niezwłocznie udostępnić Państwu uzyskane wyniki.

Będę wdzięczny za merytoryczne odniesienie się do przedstawionych kwestii.


No i cóż…

Eksperyment dobiegł końca.

Nie był to test wodomierza.

Nie był to test nakładki radiowej.

Nie był to test systemu Libra RS.

To był test ludzi.

I muszę przyznać, że wynik mnie zwyczajnie rozczarował.

Przez półtora roku wystarczyła jedna osoba.

Naprawdę tylko jedna, z tego tłumu urzędników czy członków Wspólnej sprawy, którzy wiedzieli o sprawie.

Jedna osoba, która powiedziałaby:

„Zaraz… może jednak warto to jeszcze raz sprawdzić.”

To wszystko.

Nie trzeba było kolejnych pism.

Nie trzeba było komisji.

Nie trzeba było głosowań.

Nie trzeba było bronić raz przyjętego stanowiska za wszelką cenę.

Wystarczyło na chwilę odłożyć szpadel.

Niestety nikt tego nie zrobił.

I właśnie dlatego wysłałem ten e-mail.

Nie po to, żeby kogokolwiek obrażać.

Nie po to, żeby urządzać kolejną awanturę.

Tylko po to, żeby raz na zawsze oddzielić emocje od faktów.

Jeżeli się mylę — oczekuję, że ktoś wykaże to technicznie.

Jeżeli się nie mylę…

…to każdy z Państwa sam wyciągnie własne wnioski.

Ja swój eksperyment już zakończyłem.

Teraz ruch należy do Urzędu.

A na koniec zostawię Państwa z cytatem, który — moim zdaniem — najlepiej podsumowuje ostatnie miesiące.

Nie jest to satyra.

Nie jest to mem.

Nie jest to parafraza.

Niech niesie się viralowe:

„Dlatego, że życie jest życie.”

– Katarzyna Tomczyk

I przyznam, że trudno byłoby znaleźć lepsze podsumowanie całej tej historii.

Komentarz pozostawiam Państwu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *