Jestem na sesji.

TROCHĘ UPORZĄDKOWAŁEM CHAOS MYŚLI, ŻEBY LEPIEJ SIE CZYTAŁO.

szczegóły później. Na razie rozczulił mnie radny Juszkiewicz swoją laudacją na cześć Wójta. Po wszystkim sprawdził czy było widać dla kontrolera oglądającego sesję.

Zadał pytanie. Odważnie. O wyrzucone w błoto 3,3 tyś złotych. Ale jak zobaczył że wójt kręci, cytuję „powiedzmy z pieców gminnych” i wywieźliśmy, gdyż w okresie czerwiec- sierpień nie ma wywozu popiołu. I zabrakło odwagi na dopytanie: a co tam robiły zmieszane, kto nie wiedział na wiosnę, że trzeba było wywieźć popiół i naraził na koszty, oraz co znaczy „poniekąd z pieców gminnych”.

Szaleje, zapytał o trybuny. Podobno zrobią to z OC i będą tam magazyny obronu cywilnej.

Festyn w Rudawce, jest zaproszenie dla radnych.

Pani Jaworowska mówi, że dyrektor GOK nie przychodzi na sesje Rady, nie przychodzi dyrektor MOPS i dyrektor Szkoły. Zapytała czy są zapraszani. Pani Przewodnicząca Tomczyk powiedziała, że tak. Zapytała czemu szkoła nie została odebrała po remoncie. Z pokrętnej odpowiedzi Wójta Skubisa wynika że zapomniał o windzie dla niepełnosprawnych. Zapytała o tragiczny stan plaży w Serwach, o braku turystów, zniszczonej infrastrukturze.. Wójt odpowiedział że zastanowi się z dyrektorem GOK co zrobić. Kurde do tej pory nie wiedział.

Pani Radna Puczyłowska wspomniała, że w nowo oddanej stołówce nowe drzwi są do wyrzucenia.

Pani Tomczyk się nie zgodziła. Dodała, że uważa że kucharki się nie znają na naczyniach, bo muszą być zgodne z przepisami, a poza tym uzgadniały sprawy w trakcie remontu. Jak są problemy to Pani dyrektor mogła uzgadniać.

Pani sołtys z Gorczycy mówiła o naprawie trybun i do kogo będą należały. Pan Wójt odpowiedział, że trybuny przejmie gmina na potrzeby obrony cywilnej – pomieszczenia pod trybunami. Uważa, że 170 tyś zł wystarczy na remont. Swoją drogą ciekawe, gdyż schody do apteki robimy za 120 tyś zł. Remont potrzebny, ale za to domek 70 m2 można pod klucz postawić. Natomiast co do boiska i kortów to Wójt Skubis powiedział, że podobno jest spór między dyrektorem GOK, a dyrektorem szkoły. Dyrektor szkoły chce wziąć, ale z pracownikiem do utrzymania, a dyrektor GOK może oddać, ale bez pracownika.

Ot taka płaszczanska finansowa kwadratura koła związana z odrębnymi budżetami.

WRÓCIŁEM.

Przygotuję relacje, ogładzę stylistycznie, żeby nie była tak chaotyczna i trochę bardziej po polskiemu 🙂 niż taka pisana na miejscu z palca na telefonie.

Wieczorem wracam. A zauważyliście że wierchuszka Wspólnej Sprawy czyta plaska.info. Nie odważyli się poddać pod głosowanie swojego potworka o przewodniczących.

Czytają plaska.info. I bardzo dobrze.

Muszę przyznać, że w całym tym bałaganie, jaki od dwóch lat funduje nam Wspólna Sprawa, jest przynajmniej jedna dobra wiadomość.

Czytają plaska.info.

I bardzo dobrze.

Przynajmniej od czasu do czasu ktoś zdąży przeczytać, co znowu przygotowano mieszkańcom, zanim trafi to pod głosowanie.

Przyznam, że przez chwilę miałem ochotę nic nie pisać. Pozwolić, żeby kolejne legislacyjne „dzieło” ujrzało światło dzienne i samo się skompromitowało.

Ale zwyczajnie zrobiło mi się wstyd.

Wstyd, że jestem mieszkańcem gminy, w której projekty uchwał wycofuje się na ostatnią chwilę nie dlatego, że ktoś przeprowadził pogłębioną analizę prawną, ale dlatego, że ktoś wcześniej przeczytał ich analizę na plaska.info.


Pani Przewodnicząca Katarzyna Tomczyk poinformowała mieszkańców, że z porządku obrad zostają wycofane punkty 9 i 10.

Moim zdaniem były to jedne z najbardziej nieprzemyślanych projektów uchwał, jakie widziałem w ostatnich latach.

Trochę szkoda.

Nie dlatego, że chciałem ich przyjęcia.

Szkoda dlatego, że oba projekty wcześniej przeszły przez urząd, zostały zaakceptowane i trafiły pod obrady Rady Gminy.

A przecież nad poprawnością prawną czuwa radca prawny.

Gdybym w swojej pracy zawodowej dopuścił do procedowania dokumentów tej jakości, bardzo szybko odczułbym to finansowo i zawodowo.

W administracji publicznej wygląda to jednak zdecydowanie spokojniej.


Co ciekawe, jeszcze przed rozpoczęciem sesji Pani Przewodnicząca – niestety odrobinę zbyt głośno – poinformowała Pana Kozłowskiego, że punktów 9 i 10 nie ruszamy.

Kilka minut wcześniej temat był jeszcze omawiany z radcą prawnym.

Najwyraźniej nawet autorzy projektu uznali, że lepiej się z niego wycofać.


Na sesji radny Gołkowski poruszył temat systemu oddymiania remizy.

I bardzo dobrze.

Szkoda tylko, że w odpowiedzi usłyszeliśmy kolejną opowieść o systemie, który podobno działał… ale nie do końca.

Tutaj pozwolę sobie odpowiedzieć za Wójta.

System oddymiania działa albo nie działa.

Nie istnieje coś takiego jak „trochę działający system oddymiania”.

W pożarze nie ma wersji demonstracyjnej bezpieczeństwa.


Projektant zobowiązał się wykonać kompletny projekt obiektu spełniającego wszystkie wymagania.

Napisał również, że dysponuje zespołem posiadającym odpowiednie kompetencje.

Jeżeli w projekcie zabrakło elementów niezbędnych do prawidłowego działania systemu oddymiania, odpowiedzialność projektanta wynikała nie z mojego wpisu na blogu, lecz z zawartej umowy.

I właśnie dlatego 31 grudnia 2025 roku osobiście poprosiłem Wójta – w obecności radnego, radcy prawnego oraz pracownika sekretariatu – o natychmiastowe wysłanie pisma do projektanta.

Wyjaśniłem, dlaczego musi to nastąpić właśnie tego dnia.

Wyjaśniłem również, jakie będą konsekwencje niewysłania tego pisma.

Usłyszałem, że sprawa zostanie załatwiona.

Nie została.

Dzisiaj zamiast dochodzić swoich praw, słyszymy kolejne wyjaśnienia, dlaczego właściwie niczyjej winy nie ma.


Przy okazji warto wyjaśnić jeszcze jedną rzecz.

Do prawidłowego działania systemu oddymiania potrzebny jest zarówno odpływ dymu, jak i dopływ świeżego powietrza.

To absolutne podstawy.

Nie jestem rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych.

Nie jestem strażakiem.

A mimo to wiem, że bez napowietrzania skuteczne oddymianie po prostu nie istnieje.

Dlatego trudno zrozumieć, dlaczego nikt nie zauważył tego ani na etapie projektu, ani podczas odbiorów.

Powinien to wyłapać Pan Raczkowski lub inspektor nadzoru za kupę kasy. Jeżeli nie widzieli to znaczy, że mają inne fuchy w godzinach pracy.


Skoro już jesteśmy przy inwestycjach…

Brak windy dla osób z niepełnosprawnościami w szkole od dawna nie jest żadną tajemnicą dla osób interesujących się tą inwestycją.

Teraz nagle można odnieść wrażenie, jakby problem pojawił się znikąd.

Nie.

On nie pojawił się nagle. Panie Wójcie to Pan zawalił i nie ma co kombinować. Wstyd kręcić.

Jeżeli rzeczywiście konieczne będzie wykonanie dodatkowych prac, to ponownie zapłacą za nie mieszkańcy.


Jednego elementu sesji jednak się nie spodziewałem.

Radny Marek Juszkiewicz wygłosił pod adresem Wójta tak entuzjastyczną wypowiedź, że przez chwilę zacząłem rozglądać się po sali, czy przypadkiem nie trwa właśnie kampania wyborcza. Ja z zapasem wazeliny na pół roku, nie potrafiłbym tak zaszaleć.

Patrzyłem na reakcje pozostałych obecnych. Traktowali to jak normę.

Po sesji usłyszałem jedynie:

– Spokojnie. To nie był szczyt możliwości. Potrafi lepiej.

Cóż…

Widocznie mam jeszcze zbyt małe doświadczenie. Musze obejrzeć stare sesje.


Na zakończenie przekazałem Pani Przewodniczącej papierową wersję pytań do Urzędu Gminy z propozycją, aby podpisali je radni.

Największe emocje wzbudziło nie ich merytoryczne brzmienie.

Największy problem stanowiło określenie „radni Wspólnej Sprawy”.

Na prośbę Pani Przewodniczącej skreśliłem te dwa słowa.

Pozostało po prostu „radni”.

Przyznam jednak, że zacząłem się zastanawiać…

Skoro określenie „radni Wspólnej Sprawy” stało się niewygodne, to może nawet jego autorzy zaczynają dostrzegać, że nie jest ono dziś najlepszą wizytówką.

Zobaczymy, ilu z nich podpisze się pod pytaniami.


Na koniec wybrano nowego członka Komisji Skarg.

Całość wyglądała tak, jakby wcześniej dokładnie ustalono, kto kogo zgłasza i w jakim momencie.

Pozostaje życzyć powodzenia.

Podobno uczciwość jest jedną z najważniejszych wartości nowego członka Komisji.

To bardzo dobra wiadomość.

Bo jeżeli przyjdzie mu kiedyś oceniać działania własnych kolegów z Rady, a już niedługo będzie, właśnie ta cecha będzie wystawiona na najtrudniejszą próbę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *