
O godz. 14:18 Radny Juszkiewicz zamieścił komentarz:
„Świetny pomysł. Czas wyjść z roli anonimowego komentatora politycznej rzeczywistości Gminy Płaska.”
Dziesięć minut później napisał:
„Czemu komentarz został usunięty? Dziwne traktowanie czytelników.”
Przyznaję się bez bicia. Około godziny 14 wyjechałem z Warszawy do Płaskiej i przez kilka godzin byłem w drodze. W tym czasie nie zatwierdziłem komentarza. Już powinny być widoczne.
W związku z tym składam samokrytykę. Od dziś będę zatrzymywał się na każdym MOP-ie i każdej stacji benzynowej w trakcie tych 290 km, żeby sprawdzić, czy przypadkiem Pan Radny nie oczekuje odpowiedzi w ciągu dziesięciu minut.
A teraz już całkiem poważnie.
Skoro dla Pana Radnego tak ważne jest tempo reakcji na komentarze w Internecie, mam nadzieję, że z podobną determinacją będzie rozliczał działania Wójta i większości Rady. Mieszkańcy znacznie bardziej potrzebują aktywnego radnego niż aktywnego komentatora.
Pozostaje więc kilka prostych pytań:
- Kiedy ostatnio publicznie sprzeciwił się Pan decyzji Wójta?
- Jakie własne inicjatywy przedstawił Pan Radzie?
- Jakie sprawy mieszkańców doprowadził Pan do pozytywnego zakończenia?
Jednocześnie wyrażam podziw i pozytywne wibracje wobec Pana pracodawcy. Mogę teraz śmiało powiedzieć, że albo jest Pan na urlopie albo opieprza się Pan w pracy na maxa, przeglądając internet i pisząc komentarze. Typowy pracownik Nadleśnictwa, czy wybraniec Szefa?
Oczywiście jest jeszcze jedna opcja, szanowny Tatuś przymyka na to oko, gdyż jest to dodatkowa praca, która pozwala nabywać nowe nieruchomości, które pojawiają sie w Pana oświadczeniach. Nie wiem. Nie znam się. Widzę, że Pan wszystko akceptuje i nowe nieruchomości się pojawiają. Może źle patrzę. Nie twierdze że tak jest. Jeżeli dostanie Pan naganę za opieprzanie się w pracy i zajmowanie się prywatnymi sprawami to sprawa jest prosta. Jeżeli nie to jeszcze prostsza.
To są pytania, które naprawdę mają znaczenie. W przyszłym tygodniu email do nadleśniczego do województwa i Lasów Państwowych czy prywatne sprawy w trakcie godzin pracy i niewykonywanie obowiązków slużbowych wiąże się z porzuceniem pracy i zwolnieniem. Jest tylko problem co on potrafi. Ani trzymać łopaty, ani długopisu. Tragedia.
