Wszyscy otrzymaliśmy SMS z zaproszeniem na sobotnią imprezę.

Mam jedną prośbę do mieszkańców.

Jeżeli macie chwilę, znajdźcie choć 30 minut i zajrzyjcie na stadion.

Pieniądze na organizację zostały już wydane. Szkoda byłoby, gdyby impreza odbywała się przy pustych trybunach.

Ja też postaram się wpaść, choć pewnie tylko na kilkanaście minut. Tego dnia w okolicy dzieje się naprawdę sporo ciekawych rzeczy, a dodatkowo zapowiada się ostatni dzień pięknej pogody. Trudno konkurować jednocześnie z jeziorem, wakacjami i innymi imprezami.

Natomiast chciałbym przy okazji zwrócić się z prośbą do Pana Wójta i Dyrektora GOK.

Jeżeli wydajemy publiczne pieniądze, warto dwa razy zastanowić się nad terminem wydarzenia.

Jeżeli mieszkańcy nie zgłaszają się do udziału w konkurencjach sołeckich, to zamiast zmieniać nazwę imprezy albo wzmacniać w złym kierunku promocję, warto najpierw odpowiedzieć sobie na jedno pytanie:

dlaczego?

Może problemem nie jest sam pomysł.

Może problemem jest termin.

Sobota.

Godzina 14.00.

Środek wakacji.

Niektórzy pracują.

W tym samym czasie odbywają się wydarzenia w Augustowie, Suwałkach, Sejnach i Gibach.

Do tego wielu mieszkańców korzysta z jednego z niewielu naprawdę słonecznych weekendów tego lata.

Może więc przed organizacją kolejnej imprezy warto zrobić prosty audyt.

Sprawdzić kalendarz.

Sprawdzić konkurencję.

Porozmawiać z mieszkańcami.

Jeżeli z takiej analizy wynika, że termin nie jest najlepszy, to po prostu go zmienić.

Tyle. I aż tyle.

A tak już na koniec. Bez kopania leżącego.

Powiedzcie mi tylko jedno, bo naprawdę tego nie rozumiem.

Do udziału zgłaszają się dwa sołectwa z piętnastu.

GOK próbuje ratować sytuację, zmieniając nazwę i charakter imprezy, żeby wydarzenie doszło do skutku i nie zmarnowały się środki, które już zostały wydane. Ratują twarz Wójtowi. Próbują właściwie.

I w tym momencie dzieje się coś, czego kompletnie nie potrafię wyjaśnić.

W tym samym czasie w okolicy odbywają się większe wydarzenia – Dni Suwałk, Dni Sejn, imprezy w Augustowie, koncert jazzowy w Buduku. Konkurencja o uczestników i tak jest bardzo duża.

A mimo to na głównej stronie internetowej Gminy Płaska pojawia się jeszcze zaproszenie na Festiwal Produktów Lokalnych w Białymstoku, organizowany dokładnie w ten sam weekend.

I tutaj naprawdę gubię logikę.

Jeżeli chcemy zachęcić mieszkańców do udziału we własnym wydarzeniu, to czy dokładanie do tego listy kolejnych atrakcji odbywających się w tym samym czasie rzeczywiście pomaga?

Być może jest jakieś racjonalne wyjaśnienie, którego nie dostrzegam.

Jeżeli tak – chętnie je poznam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *