Najpilniej strzeżona tajemnica w Gminie Płaska czyli historia jednej pustej rubryki, której nikt nie chce wypełnić.

Panie Wójcie Skubis,

jako mieszkańcy zdajemy sobie sprawę, że odpowiedzi na niektóre pytania mogą być trudne.

Ale jeżeli już coś się zrobiło, to wypada zdjąć krótkie spodenki, założyć długie spodnie i po męsku powiedzieć:

„Tak, zrobiłem. Uważam, że było to słuszne, ponieważ…”

Tymczasem wygląda to mniej więcej tak.

Pan o nazwisku Zdancewicz otrzymał ulgę podatkową w wysokości 16 tysięcy złotych.

Zadałem więc bardzo skomplikowane pytanie.

Za co?

Odpowiedź urzędu można streścić w jednym zdaniu:

„Mogłem, to dałem. Podstawa prawna jest w ustawie, a w ogóle wszystko to tajemnica. Koniec pytań.”

Zabrzmiało bardzo urzędowo.

Padły dwa najpotężniejsze zaklęcia administracji:

„podstawa prawna” i „tajemnica skarbowa”.

Przyznam, że tutaj byłem pod wrażeniem.

Kapelusz z napisem „tajemnica skarbowa” został wyciągnięty z taką gracją, jak królik przez iluzjonistę. Tylko że kapelusik był chyba nie ten, bo argument okazał się wyjątkowo mizerny.

Ja natomiast zadałem kolejne pytanie.

Za co konkretnie przyznano tę ulgę?

I…

cisza.

To spróbujmy jeszcze raz.

Panie Wójcie, spróbuję zmienić formę pytania, aby dostosować się do interlokutora.

Ma Pan taki druczek.

W tym druczku jest rubryczka.

Ta rubryczka nazywa się:

„Przyczyna zastosowania ulgi”.

I właśnie w tej rubryczce zabrakło literek.

A z literek powinny powstać wyrazy.

A z wyrazów jedno krótkie zdanie odpowiadające na pytanie:

„Za co?”

Można nawet nie używać słów z „ó”, „ż” i „ch”, jeżeli czujemy się z nimi niepewnie.

My nie chcemy od Pana rozprawy habilitacyjnej. Pokemony mogłyby tego nie wytrzymać.

Nie chcemy piętnastostronicowego uzasadnienia.

Nie chcemy opinii biegłych.

Prosimy tylko o wpisanie tego, co od początku powinno znaleźć się w tej rubryce.

Bo z boku wygląda to trochę zabawnie.

Raz można zapomnieć.

Każdemu może się zdarzyć.

Drugi raz można się pomylić.

Ale jeżeli później dwa razy ktoś pyta, co miało być wpisane, a odpowiedzią jest wszystko, tylko nie to jedno zdanie, to człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem ta pusta rubryczka nie jest najpilniej strzeżonym miejscem w całym Urzędzie Gminy.

Dziecko może zakryć oczka i powiedzieć:

„Nie ma mnie.”

Dziecko może schować się w szafie i wierzyć, że świat przestał je widzieć.

Problem w tym, że Wójt odpowiada już nie przed mamą, tylko przed mieszkańcami.

Ja naprawdę nie wierzę w płaską Ziemię.

Nie szukam Yeti.

Nie poluję na potwora z Loch Ness.

Ale przyznam, że wyobrażam sobie tylko dwie możliwości.

Innych po prostu nie widzę.

Pierwsza.

Nie bardzo jest się czym pochwalić, więc siedzimy cicho, odpowiadamy na wszystko oprócz tego jednego pytania i liczymy, że temat sam umrze.

Druga.

Być może wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

Ale nie chcemy, żeby pozostali mieszkańcy dowiedzieli się, jakie inwestycje kwalifikują się do takiej ulgi.

Bo jeżeli mieszkańcy dowiedzą się, że taka inwestycja kwalifikuje się do ulgi, to jutro mogą pojawić się kolejne identyczne wnioski.

Jeżeli istnieje jeszcze trzecie wyjaśnienie, to z ogromną przyjemnością je poznam.

Być może coś mi umyka w tym lesie tajemnicy.

Niestety poszycie jest wysokie i gęste, więc może czegoś po prostu nie zauważam.

Naprawdę wystarczy wypełnić jedną rubrykę.

A tajemnicą skarbową proszę się nie zasłaniać.

Bo ja nie pytam o stan konta, numer rachunku ani wysokość podatku.

Pytam wyłącznie, jakiej inwestycji dotyczyła ulga, którą sam Wójt zdecydował się wykazać w publicznym zestawieniu.

Panie Wójcie, naprawdę nie pytam o tajemnice państwowe.

Nie pytam o plany NATO.

Nie pytam o kod do walizki atomowej.

Pytam tylko o jedno zdanie, którego zabrakło we własnym formularzu.

I mam nieodparte wrażenie, że im dłużej trwa ta zabawa w chowanego, tym bardziej mieszkańcy zaczynają zastanawiać się już nie:

„Za co była ulga?”

ale:

„Dlaczego odpowiedź na to pytanie jest aż tak pilnie strzeżona?”

Bo chyba wszyscy już zauważyli, że im prostsze jest pytanie, tym bardziej skomplikowana staje się odpowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *