
Przed chwilą ktoś zwrócił mi uwagę na pewną rzecz, o której szczerze mówiąc wcześniej nie pomyślałem.
W budżecie gminy są przecież środki na szkolenia.
Patrząc na przebieg ostatniej komisji zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem nie są to szkolenia z manipulacji.
Bo manipulacja nie polega na kłamaniu.
To byłoby zbyt proste.
Prawdziwa sztuka polega na tym, żeby powiedzieć prawdę. Tylko nie całą.
Powiedzieć jeden fakt.
Pominąć drugi.
Przemilczeć trzeci.
A potem z pełnym przekonaniem stwierdzić, że przecież wszystko było zgodne z prawdą.
Brzmi znajomo?
Na ostatniej komisji mogliśmy zobaczyć kilka podręcznikowych przykładów takich technik.
Selektywny dobór informacji
Jeżeli istnieją dwa przepisy, pokazujemy jeden.
Jeżeli istnieje stary i nowy stan prawny, mówimy tylko o nowym.
Jeżeli istnieją fakty niewygodne dla naszej tezy, pomijamy je.
Formalnie wszystko jest prawdą.
Problem w tym, że nie jest to cała prawda.
Manipulowanie kontekstem
Jeżeli mieszkańcy przez blisko trzy tygodnie nie otrzymali informacji o jakości wody, można powiedzieć:
„Przecież woda była zdatna do spożycia”.
To prawda.
Można jednak nie wspomnieć, że przedmiotem skargi nie jest przydatność wody, tylko obowiązek poinformowania mieszkańców o stanowisku Sanepidu.
I nagle wszyscy zaczynają dyskutować o czymś zupełnie innym.
Efekt autorytetu
Wystarczy kilka razy powołać się na przepisy.
Jeszcze lepiej na przepisy, których większość słuchaczy nie zna.
A najlepiej na przepisy, które weszły w życie już po opisywanych wydarzeniach.
Wtedy brzmi to szczególnie przekonująco.
Efekt powtarzalności
Jeżeli coś powtórzy się odpowiednio wiele razy, część osób zaczyna traktować to jako fakt.
Nie dlatego, że jest prawdziwe.
Dlatego, że było często powtarzane.
A na koniec oklaski
Bo przecież każda dobra prezentacja potrzebuje odpowiedniej atmosfery.
Jeżeli publiczność klaszcze – świetnie.
Jeżeli nie klaszcze – można jej pomóc.
A jeśli nadal nie klaszcze?
Cóż.
Jak głosi jedna z niepisanych zasad sztuki manipulacji:
„Poczekaj na oklaski. A jeśli ich nie ma – zainicjuj je sam.”