Pierwsza z dwóch dzisiejszych informacji. Druga będzie dotyczyć samego posiedzenia komisji w dniu 15 czerwca.

Chciałbym na dwóch krótkich przykładach pokazać, jak poprzez przemilczanie niewygodnych faktów lub przedstawianie niepełnego obrazu sytuacji można wprowadzać w błąd zarówno radnych, jak i mieszkańców.
Wszystkie opisane poniżej zdarzenia, wypowiedzi i stanowiska zostały utrwalone na nagraniu audio z posiedzenia komisji. Materiał ten pozwala na pełną weryfikację przytoczonych przeze mnie faktów oraz ocenę, czy przedstawione podczas obrad informacje były zgodne z obowiązującym stanem prawnym.
Czytelnik nie musi więc opierać się na mojej subiektywnej relacji. I nie da się powiedzieć, że było inaczej.
1. Kto odpowiada za brak publikacji informacji o jakości wody?
Podczas posiedzenia komisji padło pytanie do Sekretarza, kto ponosi odpowiedzialność za nieopublikowanie informacji dotyczącej jakości wody.
Na początku Sekretarz stwierdził, że nikt, ponieważ nikt za ten obszar nie odpowiada. Po krótkiej wymianie zdań, z której wynikało, że za organizację pracy Urzędu odpowiada Wójt, Pani Sołtys zaczęła domagać się jednoznacznej odpowiedzi.
Ostatecznie okazało się, że istnieje konkretna osoba, która nie dopilnowała swoich obowiązków.
Pani Sołtys zwróciła wówczas uwagę na sprzeczność i zapytała Sekretarza, jak to możliwe, że najpierw twierdził, iż nikt nie odpowiada za ten obszar, a chwilę później wskazał konkretną osobę odpowiedzialną.
2. Czy obowiązek szybkiego informowania mieszkańców pojawił się dopiero w maju 2026 r.?
W trakcie posiedzenia komisji Sekretarz argumentował, że przepisy zmieniły się dopiero 21 maja 2026 r. i dopiero od tego momentu pojawił się obowiązek niezwłocznego informowania mieszkańców. Dodatkowo wskazał, że pojęcie „niezwłocznie” nie posiada ustawowej definicji, a jego zdaniem nawet 19 dni może mieścić się w tym terminie.
Sprawdziłem tę argumentację u prawnika.
Fakty
Nowelizacja ustawy, która weszła w życie 21 maja 2026 r., rzeczywiście wprowadziła art. 13a.
Art. 13a ust. 1 stanowi m.in.:
„Wójt (burmistrz, prezydent miasta) informuje konsumentów (…) w sposób zapewniający niezwłoczne przekazanie informacji do jak największej liczby konsumentów.”
To jest fakt.
Faktem jest również, że przepis ten nie stworzył obowiązku informacyjnego od początku, lecz doprecyzował i wzmocnił obowiązki istniejące wcześniej.
3. Sytuacja z maja 2026 r.
30 kwietnia 2026 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny wydał formalną decyzję o warunkowej przydatności wody do spożycia.
Nie był to zwykły komunikat informacyjny, lecz formalne rozstrzygnięcie organu administracji publicznej.
Już przed wejściem w życie art. 13a obowiązywał § 26 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2017 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.
Przepis ten stanowił, że w przypadku stwierdzenia warunkowej przydatności wody do spożycia konsumenci uzyskują informacje z komunikatów opracowywanych przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, które są rozpowszechniane przez Wójta:
„w sposób umożliwiający bezzwłoczne zapoznanie się z nimi konsumentów”.
Oznacza to, że obowiązek szybkiego poinformowania mieszkańców istniał już przed wejściem w życie art. 13a.
Choć Sanepid wskazał, że woda może być wykorzystywana bez ograniczeń, sam fakt wydania decyzji o warunkowej przydatności oznaczał stwierdzenie nieprawidłowości wymagających formalnej interwencji.
Mieszkańcy mieli prawo wiedzieć o tym bezzwłocznie.
Dodatkowo sytuacja ta miała miejsce bezpośrednio przed wejściem w życie nowych przepisów wzmacniających obowiązki informacyjne gmin. Art. 13a nie stworzył nowego obowiązku od podstaw, lecz potwierdził kierunek zmian prawa – jeszcze większy nacisk na szybkie i skuteczne informowanie mieszkańców.
Kierunek zmian prawa był więc dokładnie odwrotny od prezentowanego podczas komisji.
4. Sytuacja z kwietnia 2026 r.
Również przed wejściem w życie art. 13a obowiązywały przepisy dotyczące informowania mieszkańców o jakości wody.
Zgodnie z § 26 ust. 4 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2017 r.:
„Informacje o jakości wody (…) konsumenci uzyskują z komunikatów umieszczanych na stronie internetowej urzędu gminy”.
Przepis ten nie zawiera wprawdzie słowa „bezzwłocznie”, jednak jego celem było zapewnienie mieszkańcom bieżącego dostępu do informacji o jakości wody.
Dodatkowo należy zwrócić uwagę na art. 12 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, zgodnie z którym organy administracji publicznej powinny działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia.
W analizowanej sytuacji urząd dysponował gotowym komunikatem Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Nie było konieczności prowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego, sporządzania ekspertyz ani oczekiwania na stanowiska innych instytucji. Pozostawało jedynie opublikowanie otrzymanej informacji.
Publikacja komunikatu dopiero po 19 dniach od jego otrzymania budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia zasady sprawności działania administracji publicznej oraz prawa mieszkańców do rzetelnej informacji.
Fakt, że woda nie stwarzała bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia, nie oznaczał, że mieszkańcy nie mieli prawa wiedzieć o stwierdzonym przez Sanepid przekroczeniu normy glinu.
Dodatkowo informacja taka mogła mieć szczególne znaczenie dla części mieszkańców, w tym osób przewlekle chorych, kobiet w ciąży czy osób cierpiących na schorzenia nerek.
Argument o braku substancji toksycznych może być oceniany jako okoliczność łagodząca skutki zdarzenia, ale nie zmienia faktu, że obowiązek informacyjny nadal istniał.
5. Co oznacza „niezwłocznie”?
W trakcie komisji padło stwierdzenie, że nawet 19 dni może mieścić się w pojęciu „niezwłocznie”.
Tymczasem Sąd Najwyższy w wyroku IV CSK 49/10 wskazał:
„Niezwłocznie oznacza termin realny, w którym uprawniony organ, przy zachowaniu należytej staranności i braku złej woli, jest w stanie dokonać czynności. Nie można tego utożsamiać z terminem kilkunastodniowym.”
W analizowanej sprawie urząd otrzymał gotowy dokument sporządzony przez Sanepid.
Nie było potrzeby wykonywania dodatkowych badań, sporządzania ekspertyz ani oczekiwania na stanowiska innych organów.
Pozostawało jedynie przekazanie mieszkańcom informacji.
W takim przypadku czas reakcji należy liczyć w godzinach lub pojedynczych dniach roboczych, a nie w tygodniach.
Pozostawiam więc czytelnikom ocenę, czy publikacja informacji po 19 dniach rzeczywiście spełnia ustawowy wymóg działania „niezwłocznie”.