
Przyznam szczerze — dawno nie dostałem pisma, które tak pięknie podsumowuje sposób funkcjonowania naszej gminy.

Złożyłem wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczący „Analizy stanu gospodarki odpadami komunalnymi za 2025 rok”.
Pytałem między innymi:
- dlaczego prawie 1/4 osób zameldowanych jest poza systemem,
- dlaczego system wymaga dopłaty z budżetu,
- skąd gigantyczne różnice w danych,
- kto odbierał „znikający” popiół,
- dlaczego recykling się załamał,
- oraz jakie działania podjęto wobec osób niezgłoszonych w deklaracjach.
I co zrobiła Gmina?
Nie odpowiedziała.
Za to poinformowała mnie, że potrzebuje czasu… na przeanalizowanie własnej dokumentacji i własnej analizy.
Nowy termin:
8 lipca 2026 roku.
Powód?
Cytuję:
„konieczność zgromadzenia i przeanalizowania dość obszernej dokumentacji i analizy licznych dokumentów”.
Czyli tłumacząc z urzędowego na polski:
„Opublikowaliśmy analizę, ale teraz musimy sprawdzić, co właściwie tam wpisaliśmy.”
I teraz najlepsze.
To nie ja stworzyłem te liczby.
To Gmina sama podała między innymi, że:
- zameldowanych jest 2392 mieszkańców,
- system obejmuje tylko 1846 osób,
- czyli około 546 osób pozostaje poza systemem,
- a jednocześnie system trzeba dopłacać z budżetu kwotą ponad 159 tys. zł.
To są dane z ich własnego dokumentu.
Czyli:
- Gmina potrafi policzyć,
- potrafi opublikować,
- potrafi podpisać analizę,
ale gdy ktoś pyta:
„to co z tym zrobiliście?”,
nagle zaczyna się:
- analiza analizy,
- analiza dokumentów,
- analiza licznych analiz,
- i zapewne zaraz analiza przyczyn analizowania.
Najbardziej zastanawiające jest jednak coś innego.
Pytania nie dotyczyły przecież tajemnicy NATO ani technologii rakietowej.
Pytałem o rzeczy podstawowe:
- ile było kontroli,
- ilu mieszkańców wezwano,
- jakie działania podjęto,
- kto odpowiada za rozjazd między meldunkami a deklaracjami.
Czyli o rzeczy, które urząd powinien mieć pod ręką, jeżeli faktycznie kontroluje system.
Bo jeśli trzeba prawie 2 miesięcy, żeby ustalić:
czy gmina w ogóle kontrolowała własny system śmieciowy,
to pojawia się bardzo niewygodne pytanie:
a może właśnie o to chodzi, żeby tego nie ustalić zbyt szybko?
I jeszcze jedno.
W piśmie pojawia się delikatna sugestia, że problemem jest „duża ilość pytań” zadawanych przeze mnie.
Przepraszam najmocniej.
Następnym razem postaram się pytać mniej o:
- brakujące osoby,
- brakujące pieniądze,
- brakujący recykling,
- i brakujące tony popiołu.
Bo najwyraźniej największym problemem w tej historii nie jest chaos w systemie.
Tylko obywatel, który zaczął czytać tabelki.
A teraz zobaczmy, jakie to były „skomplikowane” pytania
Naprawdę oceńcie sami, czy tutaj trzeba prowadzić śledztwo jak przy katastrofie lotniczej, czy raczej odpowiedzieć normalnie, konkretnie i zgodnie ze stanem faktycznym.
1. Czy Urząd Gminy prowadzi działania weryfikujące zgodność liczby osób zameldowanych z liczbą osób zgłoszonych w deklaracjach dotyczących gospodarowania odpadami komunalnymi?
ODPOWIEDŹ TUTAJ JEST Z GATUNKU:
TAK / NIE
Ewentualnie, jeśli odpowiedź brzmi „nie”, można jeszcze wyjaśnić:
- dlaczego,
- i jaki jest program naprawczy.
Naprawdę nie oczekuję tutaj doktoratu habilitacyjnego z gospodarki odpadami.
2. Jakie konkretne działania kontrolne zostały podjęte w latach 2024–2025 w celu ograniczenia liczby osób pozostających poza systemem?
ALBO BYŁY DZIAŁANIA,
ALBO ICH NIE BYŁO.
To jest odpowiedź na jedno zdanie.
3. Ilu właścicieli nieruchomości zostało wezwanych do złożenia wyjaśnień lub korekty deklaracji w latach 2024–2025?
KONKRETNA LICZBA,
KTÓRA POWINNA BYĆ „W KOMPUTERZE”.
4. Czy prowadzono kontrole dotyczące faktycznej liczby osób zamieszkujących nieruchomości objęte systemem?
ZNOWU:
TAK / NIE.
A jeżeli nie, to dlaczego i jaki jest plan naprawczy?
5. W jakich sytuacjach gmina akceptuje brak deklaracji od osób zameldowanych, a niezgłoszonych w deklaracji?
DWA ZDANIA.
CZY AKCEPTUJE I W JAKICH PRZYPADKACH.
6. Czy Gmina analizowała wpływ sytuacji, w której niemal 1/4 osób zameldowanych pozostaje poza systemem, na:
- wysokość stawek dla mieszkańców,
- poziom dopłat z budżetu gminy,
- możliwość osiągnięcia poziomów recyklingu?
TO JEST PODSTAWOWA ANALIZA,
KTÓRĄ POWINNO SIĘ ROBIĆ PRZY KAŻDYM BUDŻECIE.
Naprawdę nie trzeba tutaj superkomputera NASA.
Przykład:
- ok. 500 osób poza systemem,
- razy 34 zł,
- razy 12 miesięcy.
Kalkulator da radę.
7. Z czego wynika bardzo duża różnica pomiędzy:
- ilością odpadów odebranych z terenu gminy,
- a ilością odpadów odebranych bezpośrednio przez Gminę Płaska w ramach systemu?
JEDNO ZDANIE.
Na przykład:
- błąd w raporcie,
- bałagan w danych,
- błędna metodologia,
- albo mieszkańcy samodzielnie dostarczają odpady do PSZOK.
8. Proszę o wyjaśnienie pozycji dotyczącej popiołu:
- 2024 rok: 2,28 Mg,
- 2025 rok: 26,24 Mg,
- przez Gminę odebrano jedynie 1,46 Mg.
WG MNIE SĄ TYLKO TRZY OPCJE:
- mamy nagle gigantyczny wzrost spalania,
- odkryliśmy nagle źródło ogromnej ilości popiołu,
- albo ktoś popełnił błąd w raporcie.
I niestety wygląda to bardziej na trzecią opcję.
Najgorsze jest jednak co innego:
zamiast wyłapać błąd, wygląda to tak, jakby później dopasowywano do niego resztę tabel.
9. Rozbieżności dotyczące:
- elektrośmieci,
- tekstyliów,
- gabarytów.
TU PRAWDOPODOBNIE KAŻDA ODPOWIEDŹ POWINNA ZACZYNAĆ SIĘ OD:
„POPEŁNILIŚMY BŁĄD”.
10. Czy Gmina posiada analizę przyczyn gwałtownego spadku poziomu recyklingu:
- z 44,68%
- do 29,31%?
JEDNO ZDANIE:
POSIADA / NIE POSIADA.
11. Czy przewidywane są działania naprawcze związane z możliwością naliczenia kar?
ZNOWU:
TAK / NIE.
12. Czy Gmina otrzymała informacje o potencjalnych sankcjach lub postępowaniach?
DOSTALIŚMY / NIE DOSTALIŚMY.
13. Czy sporządzono wewnętrzne analizy dotyczące przyczyn pogorszenia wyników systemu?
SPORZĄDZONO / NIE SPORZĄDZONO.
I teraz jeszcze jedna ciekawostka.
W ubiegłym roku raport dotyczący gospodarki odpadami za 2024 rok również był poprawiany po wskazaniu błędów i rozbieżności.
Czyli:
- już wcześniej były problemy z poprawnością danych,
- już wcześniej pojawiały się korekty,
- a mimo to znowu publikowany jest dokument budzący ogromne wątpliwości.
I teraz pojawia się pytanie czysto retoryczne.
Czy termin odpowiedzi wyznaczony akurat na lipiec ma jakikolwiek związek z czerwcowymi wyborami uzupełniającymi do Rady Gminy?
Oczywiście zapewne nie.
Tak samo jak zapewne kompletnym przypadkiem jest fakt, że w czerwcu głosowane będzie absolutorium dla Wójta za 2025 rok, a nawet raport dotyczący gospodarki odpadami wygląda tak, jakby był składany na kolanie między jedną kawą a drugą.
Ale spokojnie.
Czekam jeszcze na „Raport o stanie gminy”.
I mam dziwne przeczucie, że tam dopiero mogą zacząć się naprawdę ciekawe rzeczy.