Jak pamiętacie, pytałem wcześniej, kto zdecyduje się wejść na wakat radnego z listy środowiska mającego już dziś 14 z 15 mandatów w Radzie Gminy.
Wygląda na to, że pojawił się kandydat.
Według informacji zbierane są podpisy poparcia dla Pana G.D. Nie będę dziś publikował pełnych danych, ponieważ najpierw chciałbym poznać jego stanowisko i zapytać, co skłoniło go do wejścia właśnie w taki układ polityczny i właśnie w tym momencie.
I tutaj pojawia się zasadnicze pytanie.
Czy osoba publicznie wiążąca się dziś z obecną większością bierze również polityczną odpowiedzialność za:
• rozdawnictwo i wyprzedaż majątku gminy,
• chaos informacyjny, także wokół jakości wody,
• sposób komunikacji z mieszkańcami,
• oraz decyzje finansowe, które budzą coraz większe kontrowersje?
Bo dziś naprawdę trudno powiedzieć, że „nic się nie wiedziało”.
Tym bardziej zaskakuje mnie to w przypadku osoby, która przez lata budowała wizerunek swojej działalności wokół takich pojęć jak zaufanie, odpowiedzialność i działanie dla ludzi.
Wokół firmy pojawiały się różnego rodzaju wyróżnienia i nagrody biznesowe podkreślające właśnie te wartości — jak choćby Polish Exclusive czy Businesswoman Awards. Niezależnie od tego, jaką rangę mają tego typu gale, plebiscyty i projekty wizerunkowe, zwykle próbują one opierać swój przekaz na reputacji i społecznym zaufaniu.
Dlatego tym bardziej dziwi mnie decyzja o wiązaniu się politycznie właśnie z tym środowiskiem i właśnie w tym momencie.
Oczywiście każdy ma prawo kandydować.
Pytanie tylko, czy warto dziś firmować swoim nazwiskiem wszystko to, co dzieje się obecnie w gminie.
Tym bardziej zastanawia gotowość do politycznego wspierania obecnego układu w sytuacji, gdy dodatkowy mandat radnego realnie nie zmieni już układu sił w Radzie Gminy. Trudno więc poważnie traktować narrację o „wchodzeniu po to, żeby coś zmienić”, skoro przy proporcji 14 do 1 wszystkie kluczowe decyzje są już w praktyce przesądzone. Chyba, że ma to być 15 do 0 i zablokowanie dostepu do papierow dla wszystkich.
Bo reputację buduje się latami, natomiast polityka potrafi ją zweryfikować znacznie szybciej niż jakakolwiek gala, statuetka czy certyfikat.
Pytam, gdyż to ma być radny który mnie reprezentuje.