
Mieszkańcy Gminy Płaska serdecznie dziękują za opublikowanie na BIP kolejnych dokumentów dotyczących jakości wody.
Naprawdę.
Doceniamy wysiłek.
Ocena sanitarna wody – Wodociąg Płaska – Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu Gminy Płaska
Sprawozdanie z badań wody – Wodociąg Płaska – Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu Gminy Płaska
Ocena sanitarna wody – Wodociąg Gruszki – Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu Gminy Płaska
Sprawozdanie z badań wody – Wodociąg Gruszki – Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu Gminy Płaska
Pojawiły się:
✅ tabelki
✅ pieczątki
✅ parametry fizykochemiczne
✅ jakieś badania
✅ ocena sanitarna
✅ dużo trudnych słów
✅ klimat poważnej administracji państwowej
Niestety znowu wydarzył się jakiś administracyjny cud i zapodziały się:
❌ decyzja Sanepidu nr 6
❌ decyzja Sanepidu nr 7
❌ prywatne badania Gminy, na podstawie których mieszkańców uspokajano, że sytuacja jest już opanowana
❌ kolejne badania glinu pokazujące rozwój sytuacji
❌ badanie sanepidu wskazujące około 0,335 mg/L aluminium
Ale spokojnie.
Za to dostaliśmy standardowe badanie podstawowych parametrów wody z 17 kwietnia, które wygląda mniej więcej tak, jakby ktoś podczas pożaru domu przyniósł dokument potwierdzający prawidłowe ciśnienie w spłuczce.
I teraz robi się naprawdę fascynująco.
Bo wygląda na to, że:
– upublicznione badanie z 24 marca pokazujące około 203 µg/l aluminium uruchomiło całą procedurę Sanepidu,
– dokładnie ten wynik pojawia się później w ostrzeżeniu Sanepidu z 1 kwietnia,
– które mieszkańcy zobaczyli dopiero 17 kwietnia.
Ale nie ma żadnych innych badań, a takie były w przypadku Płaskiej na pewno. Chociażby wspominane przez Sanepid badanie Gminy z wynikiem ok. 0,04 mg/L oraz badanie sanepidu z wynikiem 0,335 mg/L.
W przypadku Gruszek sekwencja jest identyczna jeżeli chodzi o dokumenty.
Dokumenty najwyraźniej odbyły intensywną podróż służbową między segregatorami.
Najbardziej wzruszające jest jednak to, że dalej nie pokazano dokumentów, o które mieszkańcy proszą od początku.
Czyli:
👉 decyzji administracyjnych Sanepidu,
👉 pełnej chronologii badań glinu,
👉 oraz prywatnych badań Gminy, które miały podobno wykazywać około 0,04 mg/l aluminium i świadczyć o „opanowaniu sytuacji”.
I tutaj chyba ktoś naprawdę uwierzył, że wystarczy wrzucić kilka losowych PDF-ów, a nikt nie zauważy, czego dalej brakuje.
Że wszyscy powiedzą: „oooo, dokumenty są, temat zamknięty”.
No nie do końca.
Bo mieszkańcy nadal nie wiedzą:
– jakie dokładnie decyzje wydał Sanepid,
– jakie były kolejne wyniki glinu,
– kiedy poziom rósł,
– kiedy spadał,
– na podstawie jakich badań uspokajano społeczeństwo,
– oraz dlaczego kluczowe dokumenty dalej nie zostały pokazane.
Ale trzeba oddać jedno.
Operacja PR pod kryptonimem:
„wrzućmy cokolwiek na BIP i liczmy, że ludzie się odczepią”
została przeprowadzona z pełnym administracyjnym rozmachem.
I szczerze?
Naprawdę trudno mi już określić, z czego wynika ten cały informacyjny slalom między dokumentami i publikowanie dokumentów w sposób tak chaotyczny i niepełny.
Bo jeżeli ktoś już próbuje robić informacyjny slalom między dokumentami, to wypadałoby przynajmniej robić to trochę mniej nieudolnie.