
Szanowni Państwo,
nasza gmina osiągnęła już dno.
Problem w tym, że ekipa rządząca najwyraźniej uznała, że to dopiero początek inwestycji i postanowiła wynająć koparkę, żeby kopać dalej.
Każdy kolejny tydzień przynosi nowe absurdy:
– opóźnione informacje,
– chowanie decyzji Sanepidu,
– chaos komunikacyjny,
– inwestycje, które zamiast być powodem do dumy, stają się symbolem organizacyjnej katastrofy.
A wszystko to oczywiście za nasze pieniądze.
Najbardziej fascynujące jest jednak to, że mimo osiągnięcia kolejnych poziomów mułu, władza nadal zachowuje pełne przekonanie o własnej nieomylności.
Być może jednak to my czegoś nie rozumiemy.
Być może istnieje jakiś nowoczesny model zarządzania gminą, w którym:
– mieszkańcy mają nie zadawać pytań,
– dokumentów się nie publikuje,
– o jakości wody dowiaduje się pocztą pantoflową,
– a transparentność polega na tym, że nic nie widać.
Dlatego bardzo chętnie poznamy stanowisko władz gminy.
Może społeczeństwo rzeczywiście patrzy na obecną sytuację błędnie.
Może ukrywanie informacji to nowy standard transparentności.
Może chaos jest strategią.
A może po prostu mieszkańcy zbyt naiwnie oczekują normalności.